Nowy numer 49/2019 Archiwum

Ruszali stąd bronić Lwowa i Wilna

Na radomskiej nekropoli spoczywa kilkudziesięciu bohaterów, którzy walczyli i oddali życie w obronie wolności.

W styczniu 1919 roku odbyły się w Polsce pierwsze wolne i powszechne wybory. – Frekwencja wyniosła prawie 90 proc. To były pierwsze w Europie, a drugie na świecie, po Nowej Zelandii, wybory, w których bierne i czynne prawo wyborcze miały kobiety. Warto przypominać te dwa fakty – mówi historyk ks. dr Rafał Piekarski.

Ojczyzna, po 123 latach zaborów, była wolna, ale nadal trwały zmagania o jej granice. – Dokonywało się to drogą plebiscytów, głównie z zachodniej części i na Warmii oraz Mazurach, ale także poprzez powstania zbrojne. A tutaj był to Śląsk, Wielkopolska, a także szeroko rozumiane Kresy. Mimo że Radom i cały region znalazł się w centrum odrodzonej Rzeczypospolitej, bezpieczny, jeśli chodzi o bycie w odrodzonej Polsce, to nie brakło tych, którzy zaciągali się do oddziałów, by walczyć o nasze granice. Wiosną 1919 roku, gdy toczyły się walki o Wilno i polską Wileńszczyznę, w ramach 11 Pułku Ułanów Legionowych walczył szwadron radomski, do którego zaciągali się ochotnicy z Radomia i regionu.

Żołnierze tego pułku w Wielkanoc, a było to dokładnie 19 kwietnia, jako pierwsi wkroczyli do Wilna i przywrócili to miasto Rzeczypospolitej po latach zaborów – opowiada ks. Piekarski. Radomianie walczyli również na Podolu, głównie we Lwowie. Nie brakło ich wśród Orląt Lwowskich. – Oni walczyli już od października 1918 roku i później, przez kolejne miesiące. Przez te tereny front przechodził kilkakrotnie, a walki toczyły się jeszcze w okresie wojny polsko-bolszewickiej, aż do 1920 roku. Tam również walczyli i ginęli mieszkańcy Radomia i regionu, broniąc niepodległości Kresów.

Trzeba tu podkreślić i docenić działalność radomskiego Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich. To jego członkowie z wielką pieczołowitością przeprowadzili kwerendę na cmentarzu rzymskokatolickim w Radomiu, odkrywając ponad 40 mogił tych, którzy wyruszyli stąd, by walczyć o niepodległość tamtych ziem. Byli to robotnicy, urzędnicy, studenci, a nawet uczniowie radomskich szkół – podkreśla ks. Piekarski. Radom i region 100 lat temu zmagał się z biedą, jaką zostawiła Wielka Wojna, bo tak wtedy nazywano I wojnę światową. – W 1915 roku Rosjanie, wycofujący się z Radomia przed Austriakami, totalnie złupili i zdewastowali w mieście to, co się dało. Do tego region, podobnie zresztą, jak i teren całej Polski, łącznie z Puszczą Białowieską, został ogołocony z lasów. Drewno było potrzebne dla hut, dla przemysłu wojennego i po prostu na opał. Trzeba więc było po wojnie na nowo sadzić lasy.

Zniszczenia wojenne w regionie były większe niż te, które przyniosła potem II wojna światowa. Bieda też była większa. I w tym wszystkim był wielki zapał do odbudowy. Dotyczyło to również Kościoła. Wiele świątyń czy budynków kościelnych uległo zniszczeniu, częściowemu lub całkowitemu. Ruszono z remontami i budowaniem od nowa. Tak było na przykład z kościołami w Klwowie czy Chotczy. Kościół, podobnie jak w okresie zaborów, był ostoją patriotyzmu i wartości. Czynnie angażował się także w budowę administracji i sprawnego funkcjonowania odrodzonej ojczyzny – mówi historyk.

A powoli zbliżała się kolejna wielka próba. Nad młodą Rzeczypospolitą pojawił się cień sowieckiej agresji, planów komunistów, by po trupie pańskiej Polski przejść na zachód i napoić swe konie w Atlantyku. W tym zmaganiu również nie brakło ochotników regionu radomskiego na czele z takimi postaciami jak bohaterska sanitariuszka 21-letnia Teresa Grodzińska, zamordowana 1 września 1920 roku przez Sowietów. Jej grób również znajduje się na radomskim cmentarzu. Ale to już opowieść na przyszłoroczne obchody Święta Niepodległości i jubileusz tamtego zwycięstwa.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama