Nowy numer 27/2020 Archiwum

Krzyż, który był własnością męczennika

Wyjątkowa pamiątka- -relikwia stanie w nowo wyremontowanej sali im. bł. ks. Bolesława Strzeleckiego.

To było w 1941 roku. Aresztowany ks. Strzelecki prosił Niemca, by mógł zabrać ze sobą krzyż. T

en nie tylko się nie zgodził, ale wyrwał krucyfiks z ręki księdza i rzucił nim o ziemię tak mocno, że krzyż pękł. Podczas spotkania opłatkowego radomskiej Caritas w Domu Chleba, dawniej kaplicy, gdzie opiekę duszpasterską sprawował ks. Strzelecki, przyznano doroczne nagrody – Złotą Kulę i medale „In Veritati Servire” (służyć w miłości). Spotkanie odbyło się w nowo wyremontowanej sali, która otrzymała imię bł. ks. Bolesława Strzeleckiego. Aleksandra Kobza, siostrzenica męczennika, opowiedziała historię krucyfiksu. Po aresztowaniu ks. Strzeleckiego pęknięty krzyż udało się ocalić, a potem trafił w ręce rodziny kapłana. Został oddany do reperacji i stał się szczególną rodzinną pamiątką, tym bardziej że ks. Strzelecki, bity w Auschwitz z nienawiści do wiary tak, że zmarł, nie ma swojego grobu. Pani Aleksandra zadbała o to, by na rodzinnym grobie na cmentarzu w Jastrzębiu umieścić tablicę upamiętniającą wujka.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama