Nowy numer 27/2020 Archiwum

Strażnicy długiej drogi

Są nimi babcie i dziadkowie. To oni wspierają rodzinę. A gdy jest zagrożenie, warto poprosić o wsparcie patronów.

W tym roku w naszej diecezji przeżywamy Rok Rodziny. – W związku z tym przez 12 miesięcy będziemy poruszać tematykę dotyczącą małżeństw i rodzin. Z jednej strony chcemy pomóc im w odkrywaniu piękna ich życia, ale także zwrócić uwagę na zagrożenia.

Chcemy zaprosić do głębszej modlitwy w intencji małżeństw i rodzin oraz zaprosić duszpasterzy, środowiska prorodzinne do włączenia się w podejmowanie różnych inicjatyw – mówi ks. Sławomir Adamczyk, duszpasterz rodzin diecezji radomskiej.

Jedno ciało

W styczniu szczególną uwagę Duszpasterstwo Rodzin zwraca na chrzest, ponieważ 12. dnia miesiąca przypada Niedziela Chrztu Pańskiego, i rolę babć i dziadków w rodzinie, gdyż 21 i 22 stycznia przypada ich święto. Ale zachęca też do zapoznania się z tekstami biblijnymi, które mówią o rodzinie. – W tym miesiącu chcemy szczególnie podkreślić ustanowienie instytucji małżeństwa przez Pana Boga. Dlatego w książce, którą wydaliśmy na Rok Rodziny, cytujemy fragmenty, gdzie autor biblijny mówi, że „oboje stali się jednym ciałem”. Ten temat jest poruszany również przez Tobiasza, który bardzo mocno akcentował jednożeństwo. Warto przeczytać Księgę Tobiasza. Ona ukazuje piękny, nierozerwalny związek małżeński, mimo niewierności żony Tobiasza. Przytaczamy też fragment Ewangelii św. Mateusza, który mówi o jedności i nierozerwalności małżeństwa z akcentem: „co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela” – wyjaśnia ks. Adamczyk.

Duszpasterstwo Rodzin przypomina, że sakrament chrztu jest fundamentem całego życia chrześcijańskiego. Dlatego zachęca, by odbył się w kościele parafialnym i rodzice nie zwlekali z nim, a na rodziców chrzestnych wybrali osoby wierzące. – Katolicy powinni wybrać dla swojego dziecka imię, które będzie miało konkretnego patrona. Nie powinni kierować się aktualną modą – podpowiada ks. Adamczyk. Bardzo ważną rolę w życiu rodziny odgrywają babcie i dziadkowie. – Mają więcej czasu dla dzieci i wnuków. Ponieważ żyją w małżeństwie dłuższy czas, dlatego są obrońcami trwałości małżeństwa. Miłość babci i dziadka jest bezinteresowna, bardzo głęboka, ciepła, szczera, przez co dzieci i wnuki do babć i dziadków mają ogromne zaufanie – mówi ks. Adamczyk. – Papież Franciszek bardzo pięknie mówi o tym, jaka jest rola dziadków w rodzinie, jakie wartości mogą przekazywać swoim wnukom i przyszłym pokoleniom: „Ich słowa, ich przytulenie lub sama ich obecność pomagają dzieciom w rozpoznaniu, że historia nie zaczyna się od nich, że są spadkobiercami długiej drogi oraz że trzeba respektować poprzedzające nas tło dziejowe” – dodaje Kamila Rzepka, doradca życia rodzinnego diecezji radomskiej.

Wstawiają się u Boga

– W każdym miesiącu przybliżamy sylwetki świętych, błogosławionych, ale także sług Bożych, którzy mogą wspierać małżonków, rodziców, rodziny we współczesnym świecie. Jest ich bardzo dużo. Myślę, że wiele osób nie wie, do kogo można się zwracać, kiedy ma się konkretne problemy, np. jakieś kryzysy małżeńskie czy inne trudności – mówi K. Rzepka. W styczniu duszpasterstwo przybliża bł. Laurę Vicuñę, która jest patronką rozbitych rodzin i skłóconych małżeństw. Jej wspomnienie przypada 22 stycznia. Laura należy do nielicznego grona dzieci wyniesionych na ołtarze. Od najmłodszych lat była bardzo mocno związana z Panem Jezusem. Chciała nawet wstąpić do zgromadzenia sióstr salezjanek, ale ponieważ jej mama żyła w małżeństwie niesakramentalnym, nie przyjęto jej. Ona bardzo gorliwie modliła się o nawrócenie mamy.

Laurę beatyfikował Jan Paweł II w 1988 roku. – Kiedy opracowywaliśmy materiały na Rok Rodziny, w różnych źródłach udało nam się natrafić na sylwetki licznych małżonków, którzy są sługami Bożymi, prowadzony jest ich proces beatyfikacyjny jako pary małżeńskiej. Niewiele osób o nich wie, a należą do nich m.in. María Lourdes de Miguel Crespo i Fernando Crespo Alfageme – opowiada K. Rzepka. Małżonkowie działali w Akcji Katolickiej i angażowali się w pomoc biednym. Mieli 7 dzieci. O ich świętości życia była przekonana cała rodzina i wielu mieszkańców León, miasta w północnej Hiszpanii, gdzie żyli. – Stworzyli wielodzietną rodzinę. Pokazują otwarcie na potomstwo. To jest wzór dla nas na współczesne czasy, żeby nie bać się tego, że może być kolejne dziecko, bo to jest wielki dar od Pana Boga – mówi pani Kamila.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama