Nowy numer 28/2020 Archiwum

Tego zwyczaju nie można zeświecczyć

Członkowie Ruchu Światło–Życie spotkali się w gmachu Wyższego Seminarium Duchownego w Radomiu.

Mszy św. przewodniczył bp  Piotr Turzyński. – Gromadzimy się, by celebrować przyjście Chrystusa. Wspominamy to, co dokonało się ponad 2 tys. lat temu, i to, co dokonuje się, gdy słuchamy słowa Bożego i co dzieje się w Eucharystii.

Przychodzimy wyznać, że Chrystus jest naszym Światłem i Życiem, że jest naszym wszystkim. Modlimy się, byśmy zachowali entuzjazm i zachowali siłę do ewangelizacji – powiedział bp Piotr. Ks. Krzysztof Dukielski, diecezjalny moderator ruchu, przypomniał, że spotkania opłatkowe bardzo cenił sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki, założyciel oaz. – Zwyczaj łamania się opłatkiem jest piękny i wymowny. Trzeba go podtrzymywać i pielęgnować. Nie można go też zeświecczać – mówił ks. Dukielski.

Moderator przypomniał obecnym animatorom, że są kluczowym elementem ruchu. – Bez was nie ma Ruchu Światło–Życie. Animator to ten, który ożywia, który jest dla swoich wspólnot. Ksiądz Blachnicki mówił, że animator ma cztery funkcje: przyprowadzanie grupy uczniów do Kościoła, dawanie świadectwa o Kościele i o swojej miłości do niego, pomaganie w pójściu za Chrystusem słabym i nauczanie kolejnych, by stawali się animatorami – przypominał ks. Dukielski. Po Mszy św. uczestnicy mieli osobne spotkania formacyjne.

– Domowy Kościół omawiał swoje sprawy, a animatorzy gałęzi młodzieżowej debatowali w gronie poszczególnych diakonii – informuje s. Małgorzata Kobylarz, diecezjalna moderatorka ruchu. Po debatach w grupach wszyscy spotkali się razem na wspólnym kolędowaniu, łamaniu się opłatkiem i składaniu życzeń.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama