Nowy numer 43/2020 Archiwum

Jesień życia

– Moi najbliżsi mówią mi: „Uspokój się, stary wariacie, i przestań szaleć!”. A ja nie mogę przestać – mówi ze śmiechem ks. kan. Stanisław Drąg.

W dwóch salach umieszczono obrazy i grafiki przedstawiające ludzi w podeszłym wieku. Prace pochodzą ze zbiorów ks. Stanisława Drąga i są to jego dzieła. Kapłan jest emerytowanym proboszczem parafii w Grabowie nad Pilicą i budowniczym kościoła pw. św. Jadwigi w Radomiu, cenionym artystą, znanym przede wszystkim jako ikonopis. Obrazom i rysunkom towarzyszą ramki z tekstami przygotowanymi przez ks. Drąga. Na jednej widnieje taki napis: „Jednym ze sposobów zadawania cierpienia ludziom starszym jest zapomnienie, izolacja, bierność. Wszechogarniająca pustka. Milczą ściany, tylko zegar tyka. Echo wspomnień tętniącego niegdyś życia.

Teraz wszystko odeszło w niepamięć. Nikt nic nie mówi. Nikogo nie ma. Towarzystwa dotrzymuje tylko telewizor. Jedyne okno na świat, ale inny świat. Obcy, nierealny. Dziwny jest ten świat, stojący na głowie, gdzie człowiekiem gardzi człowiek”. Zdaje się, że to, co robi sędziwy kapłan, który dobiega osiemdziesiątki, jest sposobem, by ten tekst był w jego przypadku nieprawdziwy. – Moi najbliżsi mówią mi: „Uspokój się, stary wariacie, i przestań szaleć!”. A ja nie mogę przestać – mówi ze śmiechem ks. Drąg. – U nas, w Zwoleniu, to czwarta wystawa kapłana artysty, z którym znamy się od wielu lat. Pierwsza to były rysunki węglem i ołówkiem, przedstawiające św. Jana Pawła II. Część z tych prac można zobaczyć również dzisiaj. Na drugiej wystawie pokazaliśmy ikony napisane przez ks. Drąga, a tych stworzył prawie 1800. Trzecia wystawa nawiązywała do 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. No i czwarta: „Jesień życia”. Tytuł nawiązuje do przedstawianych prac i do wieku artysty. Ale widząc żywotność ks. Stanisława, wierzę, że jeszcze niejeden raz artystycznie nas zaskoczy – mówi Waldemar Gołdziński, komisarz wystawy.

Otwierając wystawę, Natalia Anna Wieczerzyńska, dyrektor DK w Zwoleniu, przypomniała, że ks. Stanisław Drąg jest zwoleńskim rodakiem, bo pochodzi z nieodległego Ciepielowa. Mówiła o jego artystycznej drodze, która rozpoczęła się w dzieciństwie, gdy pierwszą wystawę swych prac przygotował jako chłopiec w kuchni rodzinnego domu. Wróciła do lat studiów specjalistycznych na KUL, gdy młody kapłan, ponad pół wieku temu, zachwycił się ikoną i pozostał jej wierny aż do tej pory. – Ikona to moja wieczorna modlitwa desek, bo przecież ikony pisze się na deskach. Tworzę je praktycznie każdego dnia, siadając do pracy około godz. 17 i kończąc późnym wieczorem – mówi duchowny. W otwarciu wystawy, którą można oglądać do końca marca, wzięli udział przyjaciele kapłana artysty oraz przedstawiciele władz samorządowych: Stefan Bernaciak, starosta powiatu zwoleńskiego, wicestarosta Waldemar Urbański, Arkadiusz Sulima, burmistrz Zwolenia, a także wiceburmistrz Grzegorz Molendowski. 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama