Nowy numer 27/2020 Archiwum

Suplikacje w radomskim seminarium

Alumni z wychowawcami podjęli w seminaryjnej kaplicy prośbę za chorych i za tych, którzy walczą z zagrożeniem koronawirusem. Po zamknięciu seminarium kontynuują ją w rodzinnych parafiach.

Modlitwę zainicjował ks. prał. Jarosław Wojtkun, rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Radomiu. – Każdy w tej sytuacji stara się pomagać w miarę swoich możliwości i kompetencji. My jesteśmy nie tylko duszpasterzami, ale także osobami, które przewodzą modlitwom we wspólnocie Kościoła. Zachętą do takiego ufnego zwracania się do Pana Boga jest Psalm 91, który odmawiany jest podczas niedzielnej komplety – wieczornej modlitwy brewiarzowej: „Kto się w opiekę oddał Najwyższemu i w cieniu Wszechmocnego mieszka, mówi do Pana: »Tyś moją ucieczką i twierdzą, Boże mój, któremu ufam«. Nie ulękniesz się strachu nocnego, ani strzały za dnia lecącej, ani zarazy skradającej się w mroku, ani moru niszczącego w południe”. Upływa ponad 2,5 tys. lat, gdy napisano te słowa, a one są dla nas, na dzisiaj.

Są aktualne. Wyrazem tej ufności jest śpiew suplikacji, gdzie modlimy się: „Od powietrza, głodu, ognia i wojny zachowaj nas, Panie!” – mówi rektor. Ksiądz Wojtkun podkreśla, że idea takiej modlitwy zrodziła się na skutek próśb, jakie otrzymywał z Włoch. – Mam tam wielu znajomych i przyjaciół, także w Lombardii, gdzie rozpoczęła się epidemia. To oni pisali do mnie, byśmy się modlili. Informowali mnie, że Włosi piszą do Asyżu tysiące próśb, by zakonnicy modlili się z prośbą o ratunek. Potem zagrożenie dotarło również do Polski. Nasze suplikacje są modlitwą za chorych i za tych, którzy spieszą z pomocą. Są modlitwą za rządzących, by podejmowali dobre i rozważne decyzje. Zachęcamy do wspólnej modlitwy. Modlimy się o 20.50, krótko przed wieczornym Apelem Jasnogórskim – mówi ks. Wojtkun. Do modlitwy suplikacji wzywa wspólnotę diecezjalną w każdej parafii bp Henryk Tomasik. – Suplikacje to starożytny śpiew i liturgiczna modlitwa Kościoła, która początkami sięga doby Soboru Chalcedońskiego, a więc czasów odległych od nas 1500 lat. Ów sobór ogłosił dogmat o istnieniu w Chrystusie dwóch natur, Boskiej i ludzkiej, i sprzeciwiał się błędom arian, odmawiającym Chrystusowi Boskiej natury. To był czas sporów i doktrynalnych dysput o tym, kim jest Jezus Chrystus. W trakcie soborowych debat powstały suplikacje, z języka łacińskiego oznaczające „błaganie” oraz „prośbę”. Ta modlitwa była wołaniem o pomoc i miłosierdzie, jakiego miał dokonać Pan Bóg w czasie wyjątkowej próby dla wspólnoty wiernych. Pierwotna nazwa tej modlitwy po grecku brzmiała Trishagion – trzykroć święty, bo tyle razy u jej początku nazywamy Pana Boga świętym. Kościół modli się suplikacjami w chwilach wyjątkowej próby i doświadczanych cierpień – wyjaśnia ks. Tomasz Herc, liturgista i osobisty sekretarz bp. H. Tomasika.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama