Nowy numer 32/2020 Archiwum

Nie żyje ks. inf. Czesław Wala

Kapłan zmarł w wieku 84 lat. Był twórcą i budowniczym sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Kałkowie-Godowie. Informacje o pogrzebie podamy wkrótce.

Biskup Henryk Tomasik mówi o zmarłym, że był przykładem kapłana gorliwego, ofiarnego, wręcz heroicznego. "Gdy patrzymy na sanktuarium w Kałkowie, aż trudno uwierzyć, że to dzieło jednego kapłana. Cechowały go ogromna wiara, wielkie zaufanie do Matki Bożej i umiejętność pozyskiwania ludzi, którzy pomagali w kształtowaniu tego miejsca. Po ludzku chylimy czoła przed wielkością tego dzieła i pracy ks. Czesława. Bogu dziękuję za tego wielkiego kapłana, który był zatroskany o kult Najświętszego Sakramentu i Matki Bożej" - powiedział ordynariusz radomski na antenie Radia Plus Radom.

Czesław Wala urodził się 23 października 1936 r. w Rudniku nad Sanem. Pierwsze trzy klasy zaliczył w wiejskiej szkole w Stróży, sąsiadującej z Rudnikiem, pozostałe w samym Rudniku. Chodził do miejscowego Liceum Ogólnokształcącego. Po skończeniu liceum przez rok pracował w ówczesnym Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Rudniku, w gospodarce komunalnej. Wstąpił do sandomierskiego Wyższego Seminarium Duchownego. W 1964 r. przyjął święcenia kapłańskie z rąk sługi Bożego bp. Piotra Gołębiowskiego. Po święceniach do 1967 r. pracował jako wikariusz w parafii Sławno koło Opoczna. Już tam organizował dla młodych grupy teatralne. Obserwowany przez służby komunistyczne został ukarany grzywną za wystawienie jasełek.

Od czerwca 1967 r. był wikariuszem w parafii Krynki koło Starachowic. Od tamtego czasu był duszpasterzem głuchoniemych. Wtedy zorganizował punkt katechetyczny w Kałkowie, w gospodarczej szopie, zalążek przyszłej parafii, a potem sanktuarium. 14 czerwca 1971 r. została poświęcona kaplica pw. bł. Maksymiliana Marii Kolbego. Przez wiele lat wystawiał (grane do dziś) Misterium Męki Pańskiej i prowadził teatr parafialny.

Po wieloletnim sprzeciwie władz komunistycznych parafia została erygowana 1 października 1981 roku. Po wprowadzeniu stanu wojennego ks. Wala organizował w Kałkowie sobotnie czuwania modlitewne w intencji ojczyzny. Na plebanii ukrywał działaczy zdelegalizowanej Solidarności. Utrzymywał bliskie kontakty z ks. Kazimierzem Jancarzem.

W 1983 roku, pomimo przeszkód ze strony władz, rozpoczął budowę kościoła pw. Matki Bożej Bolesnej, z kopią łaskami słynącego wizerunku z Lichenia. Obok kościoła rosły liczne obiekty, z domami pielgrzymów, Golgotą, Panoramą Świętokrzyską i drogą krzyżową. Przy sanktuarium powstała Wioska Dzieci Niepełnosprawnych, Dom Ludzi Starszych im. Sue Ryder, stacjonarne hospicjum, Warsztaty Terapii Zajęciowej, a w Rudniku nad Sanem - sierociniec oraz dom dziecka.

W 2004 r. bp Zygmunt Zimowski ustanowił w Kałkowie-Godowie sanktuarium diecezjalne. Jednym z najważniejszych wydarzeń w historii świątyni była koronacja obrazu Matki Bożej papieskimi koronami. Zostały pobłogosławione przez Benedykta XVI. Uroczystość koronacji odbyła się 15 września 2007 r. pod przewodnictwem prymasa Polski kard. Józefa Glempa z udziałem około 30 tys. wiernych.

Po przejściu na emeryturę ostatnie lata swojego życia ks. Wala spędził w domu w Rudniku nad Sanem.

Wśród przyznanych ks. Wali odznaczeń jest m.in. Order Uśmiechu, nagroda Viventi Caritate - Żyjącemu Miłością, a także przyznany w 2018 r. przez prezydenta Andrzeja Dudę Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski oraz nagroda IPN - Kustosza Pamięci Narodowej.

Wieczny odpoczynek racz mu dać, Panie!

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama