Nowy numer 42/2020 Archiwum

Wdzięczność i zobowiązanie

Te słowa zna każdy radomski alumn. Zostały wypisane na pomniku Jana Pawła II, który stoi naprzeciw głównego wejścia do Wyższego Seminarium Duchownego.

Tegoroczni neoprezbiterzy mają za sobą 6-letnią seminaryjną formację do kapłaństwa i studia filozoficzno-teologiczne. Otrzymali dyplomy Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II z zawodowym stopniem magistra teologii. I za to są wdzięczni. Niebawem zostaną posłani na swoje pierwsze placówki duszpasterskie. Im więcej będzie modlitwy w ich intencji, tym lepszymi będą księżmi. – Mimo że drugi semestr w życiu radomskiego seminarium zdominowała epidemia koronawirusa, nie zaburzyło to formacji diakonów, alumnów VI roku.

Egzaminami zakończyli ostatni, zimowy semestr studiów, a potem zostali posłani na praktyki duszpasterskie w parafiach. Tutaj włączyli się w życie parafii i starali się realizować wszystko, co się w niej działo, także wtedy, gdy przyszedł czas ograniczeń spowodowanych surowymi przepisami sanitarnymi w dobie pandemii – mówi ks. prał. Jarosław Wojtkun, rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Radomiu. Diakoni wrócili do seminarium w ostatnim tygodniu przed święceniami. Praktyki w parafiach, mieszkanie na plebanii przybliżyły im to, co niebawem stanie się ich codziennością. Po złożeniu podań o święcenia kapłańskie rozpoczęli zamknięte rekolekcje, które są wymagane przez prawo kanoniczne, a które poprowadził ks. Grzegorz Tęcza, ojciec duchowny w seminarium. – W czasie tych dni staraliśmy się razem zgłębiać prawdę, że u podstaw kapłaństwa leży miłość Ojca Niebieskiego, który posłał na świat swojego jedynego Syna jako Dobrego Pasterza, aby troszczył się o swój lud. I to jest model i wzór dla każdego księdza. Życie duszpasterza nie jest i nie powinno być niczym innym niż naśladowaniem życia i działalności Pana Jezusa – mówi ks. Tęcza. Na zakończenie liturgii święceń kapłańskich w imieniu neoprezbiterów dziękował ks. Paweł Łęcki. – „Czym się Panu odpłacę za wszystko, co mi wyświadczył? Podniosę kielich zbawienia i wezwę imienia Pana”. Tak oto dzisiaj słowa psalmisty stały się naszym udziałem – powiedział ks. Łęcki. Mówił także o parafii jako naturalnym miejscu życia kapłana i prosił wszystkich, a przede wszystkim rodziców o modlitwę, by jak najlepiej realizowali swe zobowiązania: – Zmarły w 2012 roku biskup Stefan Siczek mawiał, a słowa te znamy jedynie z opowieści, że kapłańskie serce najlepiej oddycha na parafii, bo z niej wyrasta. Kochani rodzice i wszyscy obecni, składamy nasze kapłaństwo i realizację wynikających ze święceń zobowiązań w wasze dłonie, prosząc o modlitwę i duchowe wsparcie – prosił neoprezbiter.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama