Nowy numer 43/2020 Archiwum

To jest święty człowiek

Trwa proces beatyfikacyjny bp. Piotra Gołębiowskiego. W dniu jego 118. urodzin na stronie internetowej www.bppiotr.pl znalazł się zwiastun filmu z wypowiedziami osób, które go znały.

W listopadzie minie 40 lat od śmierci bp. Gołębiowskiego. – Powoli odchodzą z tego świata świadkowie znający go bezpośrednio i blisko. Stąd też ważne jest utrwalenie ich wspomnień. Wsłuchiwanie się w głos tych osób nie tylko poszerza znajomość postaci kandydata na ołtarze, ale i przybliża ją i ukazuje bogactwo jego człowieczeństwa i duchowości.

We wspomnieniach powracają konkretne sytuacje, jego zachowania, wrażliwość, poczucie humoru… Być może mogłyby one zagubić się w wielkiej monografii na temat bp. Piotra, a opowiedziane przez świadków, często z przejęciem towarzyszącym wspomnieniom tamtych chwil, nabierają szczególnego znaczenia – mówi ks. prał. Albert Warso, wicepostulator procesu beatyfikacyjnego bp. Gołębiowskiego.

Zapaleńcy robią film

Zwiastun trwa około minuty. Idea, jak wspomina ks. Warso, zrodziła się przed laty w gronie kilku zapaleńców. Nagrania realizował Paweł Kudas z „ImagonFilms”. Pomagali mu Łukasz Wlazły i Karol Korczyński. Paweł i Łukasz pochodzą z Jedlińska, rodzinnej miejscowości sługi Bożego. Bp. Gołębiowskiego wspomina sześć osób. Kard. Stanisław Dziwisz, emerytowany metropolita krakowski, nazywa go „wielką figurą w Kościele polskim” i „mężem Kościoła”. Bp Paweł Socha CM, emerytowany biskup pomocniczy diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, który pochodzi z parafii Kuczki, podkreśla skupienie i rozmodlenie bp. Piotra. S. Janina Jarno ze Zgromadzenia Sióstr Służek NMP Niepokalanej swoją wypowiedź zakończyła stwierdzeniem: „Ksiądz biskup to jest święty człowiek”. Abp Stanisław Nowak, emerytowany metropolita częstochowski, podkreśla ciepło i serdeczność bijące od bp. Piotra. Ks. prał. Henryk Ćwiek, emerytowany proboszcz parafii Jedlińsk i wieloletni wychowawca i wykładowca w seminariach duchownych w Sandomierzu i Radomiu, mówi o miłości bp. Piotra do Matki Bożej, w której był wzorem dla wszystkich, którzy go znali. W zwiastunie filmu wypowiada się również abp Wacław Depo, metropolita częstochowski. Jak tłumaczy ks. Warso: – Łączyły go i łączą ze sługą Bożym szczególne relacje. Z rąk bp. Gołębiowskiego otrzymał święcenia kapłańskie, a później został przez niego skierowany na studia specjalistyczne. W zaprezentowanym nagraniu znajduje się zdanie abp. Depo, w którym łatwo odnaleźć analogię do słów Jana Pawła II skierowanych pod adresem kard. Stefana Wyszyńskiego: „Nie byłoby mnie na stolicy biskupiej w Częstochowie, gdyby nie było bp. Piotra Gołębiowskiego w Sandomierzu”. Natomiast we wspomnieniach, które nie znalazły się w udostępnionym zwiastunie filmu, arcybiskup dodawał, że jego dzisiejsza posługa ma źródło w duchowości sługi Bożego, w której wzrastał ku kapłaństwu i w pierwszych latach posługi kapłańskiej. Po nominacji na biskupstwo zamojsko-lubaczowskie, a później na stolicę metropolitalną w Częstochowie, pielgrzymował on prywatnie do grobu sługi Bożego i tam prosił go o błogosławieństwo na tych kolejnych etapach swego życia. Stąd też dla niego niezwykle symbolicznym potwierdzeniem okazało się spotkanie z Benedyktem XVI w dniu otrzymania paliusza, po nominacji na arcybiskupa częstochowskiego. Gdy podszedł do papieża, usłyszał wówczas od niego słowa „Maria spes nostra” (Maryja naszą nadzieją). Te słowa stanowiły zawołanie biskupie bp. Gołębiowskiego – podkreśla kapłan.

Zrób dla nas miejsce w niebie

Na stronie internetowej poświęconej bp. Piotrowi zamieszczone są też wspomnienia ze spotkań z nim oraz świadectwa o mocy jego wstawiennictwa. Ktoś napisał o udanej operacji oka, ktoś o urodzeniu zdrowej córki. Barbara Kamionka w 1958 r. jako mała dziewczynka witała bp. Gołębiowskiego w czasie wizytacji biskupiej w parafii Zwoleń. Zapamiętała jedno zdanie z recytowanego wówczas wiersza: „A gdy będziesz w niebie, zrób miejsce dla nas, dzieci, zaraz koło siebie”. – Wierzymy, że bp Piotr cieszy się chwałą nieba, a modląc się o uroczyste potwierdzenie tego przez Kościół, modlimy się za jego przyczyną, by „zrobił nam miejsce koło siebie” – zaznacza ks. Albert. – Zachęcam wszystkich, którzy spotkali bp. Piotra Gołębiowskiego, by zechcieli podzielić się wspomnieniami na jego temat czy wspomnieniami ze spotkań z nim. Każde z nich jest cenne, nawet to ze spotkania, które mogło trwać choćby krótką chwilę – dodaje ks. Warso.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama