Nowy Numer 38/2020 Archiwum

Jak kochająca babcia

W 1639 roku stróżami sanktuarium zostali franciszkanie konwentualni.

Na rozpoczęcie uroczystości o. Marek Zienkiewicz, proboszcz i kustosz, powiedział, że dowody miłości Pana Boga rozsiane są po całym świecie. – Jeden z nich to objawienie we wsi Smardzewice. Święta Anna poleciła wybudować kapliczkę ku czci swej córki Maryi, wnuka – Jezusa Chrystusa i swojej. Objawienie św. Anna potwierdzała cudami, a sława miejsca rozchodziła się.

Przybywały rzesze pielgrzymów. Od tego czasu mija 400 lat. Przez wieki, po dziś dzień, parafianie czczą swą patronkę, a ona czuwa jak kochająca babcia. Z łaskami słynącego obrazu darzy uśmiechem tych, co przychodzą do Jezusa, jej wnuka – powiedział o. Zienkiewicz. Od 1639 roku stróżami tego miejsca są franciszkanie konwentualni. Za pomoc powstańcom styczniowym zostali usunięci przez władze carskie. Wrócili w 1971 roku. Prowadzą parafię i mają tu zakonny nowicjat. W jubileuszowej uroczystości wzięło udział liczne grono franciszkanów. Dla wielu z nich to miejsce jest początkiem ich formacji zakonnej. – Tutaj ponad 30 lat temu odbywałem zakonny nowicjat. Pochodzę z Zamojszczyzny. Zanim wstąpiłem do franciszkanów, niewiele wiedziałem o św. Annie. Po nowicjacie babcia Pana Jezusa zaczęła mi towarzyszyć. W osobistej religijności coraz bardziej ważne miejsce zajmuje św. Anna – mówi o. Mirosław Jaremczuk, duszpasterz w Smardzewicach. Uroczystości 400. rocznicy objawienia się św. Anny przewodniczył bp Henryk Tomasik. W homilii zwrócił uwagę na to, że św. Anna, gospodyni tego miejsca, wskazuje nie na siebie, ale na Jezusa Chrystusa. Bo w istocie obraz św. Anny Samotrzeciej w centrum ma Dziecię Jezus. Ordynariusz radomski dziękował za widoczną w sanktuarium współpracę świeckich z duchownymi. Wzywał do bycia blisko Kościoła i obrony Chrystusa. – Nie chodzi o obronę nadużyć, ale o obronę atakowanego Chrystusa, obecnego w swoim Kościele – mówił bp Tomasik. Przypomniał przy tym fragment homilii św. Jana Pawła II, wygłoszonej w Warszawie w 1979 roku. „Kościół przyniósł Polsce Chrystusa, to znaczy klucz do rozumienia tej wielkiej i podstawowej rzeczywistości, jaką jest człowiek. Człowieka bowiem nie można do końca zrozumieć bez Chrystusa. A raczej: człowiek nie może sam siebie do końca zrozumieć bez Chrystusa. Nie może zrozumieć, ani kim jest, ani jaka jest jego właściwa godność, ani jakie jest jego powołanie i ostateczne przeznaczenie. I dlatego Chrystusa nie można wyłączać z dziejów człowieka w jakimkolwiek miejscu ziemi. Nie można też bez Chrystusa zrozumieć dziejów Polski”. Po Mszy św. odbyły się nabożeństwo z Litanią do św. Anny i procesja eucharystyczna. W jubileuszowej uroczystości z rzeszą parafian i pielgrzymów wzięli udział przedstawiciele lokalnych władz.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama