Nowy numer 48/2020 Archiwum

Życie jest pielgrzymką, a nie włóczęgą

– Dziękuję wszystkim pielgrzymom za decyzję wyznania wiary, za zaangażowanie w tworzenie obrazu Kościoła pielgrzymującego przez czas i przestrzeń – mówi bp Henryk Tomasik.

Zakończyła się 42. Piesza Pielgrzymka Diecezji Radomskiej na Jasną Górę. 13 sierpnia pątnicy pokłonili się Czarnej Madonnie i powierzyli Jej swoje troski i radości. – W tym roku w 11 grupach pielgrzymowało 865 pątników. Wczoraj zakończyła się pielgrzymka sztafetowa z Białobrzegów.

Dzisiaj są z nami ci, którzy uczestniczyli w pielgrzymkach rowerowych, a więc ponad 50 osób z Szydłowca i ponad 30 z Pionek. Jest też 30 biegaczy. Bardzo dużo osób też dojechało autokarami – wylicza ks. Mirosław Kszczot, dyrektor pielgrzymki. Ksiądz Kszczot przyznaje, że było wiele obaw, czy pielgrzymka dojdzie do skutku z powodu epidemii koronawirusa.

– Wiele osób pragnęło uczestniczyć w pielgrzymce i prosiło o jej zorganizowanie. Mieliśmy obawy z powodu epidemii i zmieniających się przepisów sanitarnych. Na szczęście udało się. Wszyscy szczęśliwie dotarli. Nie mieliśmy żadnego poważnego problemu zdrowotnego i za to dziękujemy przede wszystkim Panu Bogu, bo my sami z siebie wszystkiego nie możemy zrobić. Jesteśmy szczęśliwi, że możemy tu być, bo tu jest dom naszej Matki. My chcemy Matkę Bożą też prosić o to, żeby nas uwolniła od epidemii, ale nie tylko od tej, która niszczy ciało, ale też od tej, która niszczy duszę ludzką, od zła, które nam zagraża – mówi ks. Mirosław. Mszy św. na zakończenie pielgrzymki przewodniczył bp Tomasik.

– Każda forma wyznania wiary i czci Matki Bożej jest czymś bardzo pięknym. W przypadku pielgrzymów dochodzi do tego jeszcze wysiłek. Ponadto trudności organizacyjne związane z epidemią, świadomość tego, że trzeba być pielgrzymem, który nie stwarza innym problemów, to dodatkowe obciążenie. Chciałbym bardzo serdecznie podziękować ks. Mirosławowi, dyrektorowi naszej pielgrzymki, i przewodnikom poszczególnych grup za ogromny wysiłek organizacyjny. Szczerze i z całego serca dziękuję wszystkim pielgrzymom za tę decyzję wyznania wiary, za to zaangażowanie w tworzenie obrazu Kościoła pielgrzymującego przez czas i przestrzeń, bo każda pielgrzymka jest takim obrazem. Prosimy, aby Matka Boża pomogła nam iść zawsze odważnie drogą wiary – mówił ordynariusz.

Homilię wygłosił bp Piotr Turzyński. – Jesteśmy przy Matce, przyszliśmy do Niej. Jedni pokonując trud kilkudniowej wędrówki, trud zmęczenia, upału, bolących nóg, trud czasu pandemii. Inni pielgrzymi pielgrzymowali duchowo podejmując modlitwę, wyrzeczenia, myśląc o tych, którzy idą. To jest Jej dom. Tu jesteśmy kochani, jak w domu matki. Tu jesteśmy ważni. Tu doznajemy pociechy. Tu nas zło nie dogoni. Jesteśmy bezpieczni, a Ona nam mówi to, w co sama uwierzyła: „Dla Boga nie ma nic niemożliwego”. Bóg jest wszechmogący. Z najtrudniejszych sytuacji wyprowadza. Potrafi znaleźć klucz do ludzkiego serca – mówił bp Piotr.

Biskup Turzyński podkreślił, że ważne jest pielgrzymowanie. – To nie tylko kilka dni spędzonych na modlitwie, radości, śpiewie, pokucie. To pielgrzymowanie ma też wartość symboliczną. Czyż ludzkie życie nie jest pielgrzymowaniem? Jesteśmy wszyscy pielgrzymami. Nie jesteśmy włóczęgami. Włóczęga nie wie, gdzie jest jego dom, nie wie, dokąd idzie, a my nie idziemy z pustką w sercu, nie idziemy z pustką w dłoniach i nie idziemy w pustkę. Idziemy ku wieczności. Takie jest ludzkie życie – mówił w homilii bp Turzyński.• Galerie na:

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama