Nowy numer 48/2020 Archiwum

Tu jest moje miejsce

Dziewczęta, poznając duchowość franciszkańską, uczą się łączyć czynne życie apostolskie z modlitwą.

Zgromadzenie Córek św. Franciszka Serafickiego utworzyło w Radomiu dom formacyjny kandydatury i postulatu. Mieści się przy parafii pw. św. Kazimierza na Zamłyniu, w której posługują siostry. W naszej diecezji franciszkanki pracują też w parafii Skaryszew.

Ja im tylko towarzyszę

Dom działa od 14 sierpnia. Swoją formację rozpoczęły w nim dwie kandydatki. Posługę siostry mistrzyni kandydatury i postulatu pełni s. Julia Kalarus. – Po miesiącu od nominacji na pełnienie tej funkcji okazało się, że są już dwie kandydatki. Moje serce tym bardziej się raduje, że obie pochodzą z diecezji radomskiej.

Mam nadzieję, że jest to owocem długiej, ofiarnej posługi naszych sióstr na terenie tej diecezji – tłumaczy siostra. Jedną z kandydatek jest Natalia. Pochodzi z Radomia. O zostaniu siostrą zakonną myślała od ponad 2 lat. – Chodziłam bardzo często do kościoła. Udzielam się w scholi. Poznałam siostrę z tego zgromadzenia, pomagałam jej. Ona dała mi ulotki. Dużo czytałam o tym zgromadzeniu i stwierdziłam, że tu jest moje miejsce. Odczytałam to jako wolę Bożą – opowiada. Córki św. Franciszka Serafickiego są zgromadzeniem kontemplacyjno-czynnym, czego wyrazem jest ich hasło: „Ku Bogu w bliźnim”. – Dziewczęta już od samego początku, poznając nasz charyzmat i duchowość franciszkańską, uczą się łączyć czynne życie apostolskie z modlitwą. Nasz dzień jest wypełniony modlitwą i wykładami. Mamy spotkania apostolskie z dziećmi i młodzieżą. Ponieważ nasza kandydatura odbywa się przy parafii, jednocześnie kandydatki mają praktykę. Są uzdolnione muzycznie, od września będą posługiwać w scholi, już uczą się być zakrystiankami, udzielają się na Mszach św., śpiewają psalmy, czytają słowo Boże – wylicza s. Julia. – Tak naprawdę ja im tylko towarzyszę, rozmawiam z nimi, modlimy się razem. One wiedzą, że zawsze mogą u mnie szukać wsparcia, ale jednocześnie moja rola nie polega na przysłanianiu sobą Pana Jezusa, ale na odkrywaniu Chrystusa i tak naprawdę ostateczny głos, który słyszą w sercu, należy do Pana Boga, nie do mnie – dodaje. Dom formacyjny otwarty jest dla każdego. Można tu przyjść, porozmawiać, pomodlić się, pomyśleć o drodze swojego powołania. Siostry planują organizować również dni skupienia dla dziewcząt. Kandydatura w zgromadzeniu trwa miesiąc, postulat – rok. – Po postulacie mamy dwa lata nowicjatu, później jest 6 lat junioratu. Cała formacja do zaślubin wieczystych z Chrystusem trwa u nas 9 lat – wyjaśnia s. Julia.

Założyciel zafascynowany Biedaczyną

Zgromadzenie w Sandomierzu założył ks. prał. Antoni Rewera. Był zafascynowany św. Franciszkiem – Biedaczyną z Asyżu. W październiku 1928 r. powołał do życia Towarzystwo Domu Ludowego pw. św. Franciszka. Ze składek III zakonu franciszkańskiego kupił dom, w którym odbywały się dni skupienia dla wielu stowarzyszeń religijnych, jakie utworzył. Pierwsze tercjarki, które w nim zamieszkały, składały śluby według Reguły III Zakonu św. Franciszka. Pomagały również ks. Rewerze w wielu inicjatywach duszpasterskich. Wkrótce zaczęły do nich dołączać młode dziewczęta, które chciały nieść taką samą posługę. Dlatego w 1933 r. ks. Rewera utworzył nowicjat. Pierwszą przełożoną wspólnoty, która przyjęła nazwę Stowarzyszenia Sióstr św. Franciszka, została s. Aniela Osmala. Siostry składały śluby prywatne na ręce ks. Rewery. Aby pełniej zaangażować się w działalność Kościoła, członkinie stowarzyszenia poprosiły swojego założyciela o napisanie reguły, a tym samym wystosowały prośbę do władz kościelnych o jej zatwierdzenie. W czasie II wojny światowej działalność stowarzyszenia została ograniczona. Wiosną 1942 r. gestapo aresztowało ks. Rewerę. Został wywieziony najpierw do obozu Auschwitz, a potem do Dachau, gdzie 1 października 1942 r. poniósł śmierć męczeńską. Został beatyfikowany w 1999 r. przez Jana Pawła II w gronie 108 męczenników II wojny światowej. Od 1959 r., na mocy dekretu erekcyjnego wydanego przez biskupa sandomierskiego Jana Kantego Lorka, stowarzyszenie zaczęło nosić nazwę Zgromadzenie Córek św. Franciszka Serafickiego. 8 grudnia 1999 r. zatwierdzone zostało na prawie papieskim. Obecnie siostry katechizują dzieci i młodzież, pełnią funkcję organistek, zakrystianek, pracują na plebaniach, w kancelariach, prowadzą domy rekolekcyjne, posługują ludziom chorym i starszym.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama