Nowy Numer 38/2020 Archiwum

Kapłan ozdrowieniec oddaje osocze

Ks. Aleksander Mańka, proboszcz parafii w Domasznie koło Odrzywołu, przeszedł zakażanie koronawirusa z wyjątkowo silnymi objawami.

Proces zdrowienia i rekonwalescencji trwał kilka tygodni.

Potem, gdy kapłan powrócił do zdrowia, i było to możliwe z punktu widzenia bezpieczeństwa sanitarnego, podjął inicjatywę dzielenia się tym, co ozdrowieńcy mają najcenniejszego - osoczem z przeciwciałami, jak na razie najskuteczniejszym lekarstwem na koronawirusa.

- Oddaję osocze jako ozdrowieniec. Mam bardzo dużo przeciwciał. Może w Bożych planach dlatego mnie ten wirus dorwał, żeby teraz dzielić się i innym pomagać. Zachęcam innych ozdrowieńców, a jest ich coraz więcej, by zrobili podobnie - mówi ks. Aleksander.

Ks. Mańka ma 49 lat. Święcenia kapłańskie przyjął w 1999 roku. Proboszczem w Domasznie jest od 2013 roku. Kapłan oddaje osocze w radomskim Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa.

Silne objawy choroby pojawiły się na początku czerwca. - 6 czerwca przyszedł wynik pozytywny, potwierdzony objawami. Trafiłem do szpitala w Zgierzu na 16 dni. W tym 13 dni spędziłem na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej. Potem, do 4 lipca, była kwarantanna domowa. Gdy badania pozwoliły na to, żeby stwierdzić, iż nie zakażam, rozpocząłem oddawanie osocza - opowiada kapłan.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama