Nowy numer 2/2021 Archiwum

Z wizytą duszpasterską do kościoła

Swoim pomysłem z parafianami dzieli się ks. Tomasz Waśkiewicz, proboszcz parafii w Lipie.

Idea pojawiła się podczas adoracji Najświętszego Sakramentu na spotkaniu duszpasterzy z bp. Henrykiem Tomasikiem w sanktuarium Chrystusa Cierniem Koronowanego i Krwi Zbawiciela w Paradyżu w Wielkiej Woli-Paradyżu.

Potem pojawił się wpis na profilu parafii, który ks. Waśkiewicz nazywa "Ogłoszeniem specjalnym".

"Wczoraj w sanktuarium w Paradyżu, na spotkaniu rejonowym z ks. Biskupem Henrykiem i przezbiterium naszego dekanatu, przed Najświętszym Sakramentem w czasie adoracji powiedziałem Panu Jezusowi, że trudno dziś o właściwe rozeznanie i wybory. Że potrzeba tak bardzo Jego światła w tym »covidowym zmroku«. Pytałem Go również, jaką podjąć decyzję jako proboszcz w nadchodzącym czasie" - napisał duszpasterz.

Proboszcz parafii św. Wawrzyńca w Lipie proponuje zamiast wizyty duszpasterskiej w domach spotkania w kościele parafialnym, wspólne życzenia, śpiewanie kolęd. Prosi też o wsparcie materialne dla tej niewielkiej parafii.

"W tym niezwykłym czasie, w którym »nie było« Wielkanocy, w związku z limitami, nie będzie tłumnej radości świąt Bożego Narodzenia. Nie spotkamy się tak jak zawsze cudnie i radośnie przy ubieraniu żłóbka. W tym niezwykłym roku nie będzie też zatem tradycyjnej wizyty duszpasterskiej w domach. I wiem, że większość Parafian to zrozumie i nie trzeba tłumaczyć, że chodzi o to, by nie być zagrożeniem dla siebie nawzajem.

Ale zapraszam na inną formę kolędy! Spotkajmy się w małych grupach w naszym kościele.

Niech przyjdą (przestrzegając wszelkich reguł bezpieczeństwa epidemiologicznego) na wyznaczony dzień reprezentanci każdej rodziny danego odcinka kolędowego. Przygotujemy wspólnie liturgię. Posłuchajmy i weźmy udział w homilii dialogowanej na temat rodziny w dzisiejszej rzeczywistości. A po takiej Eucharystii będzie namiastka Świąt i normalności, gdy weźmiemy do ręki śpiewniki i pośpiewamy kolędy. Może ktoś przyniesie i pochwali się szopką zrobioną przez siebie. Może ktoś zagra pastorałkę na jakimś instrumencie, lub jakieś dziecko zaśpiewa. A na koniec zrobimy sobie selfie z tego klimatycznego spotkania.

Nie ukrywam także, że tak jak w tradycyjnej kolędzie, tak i teraz będzie możliwość wsparcia finansowego swej małej, niezbyt bogatej parafii, gdzie wręcz cudem przy tych wszystkich lockdownach i ograniczeniach ilości osób w kościołach udało się zmienić całkowicie instalację elektryczną w zabytkowym kościele w Lipie i położyć kostkę wokół kościoła w Jakimowicach".

Proboszcz dzieli się również humorystycznym wspomnieniem z odwiedzin w jednym z domów, gdy jeszcze był wikariuszem:

"W kochanej parafii Drzewica, kilkanaście lat temu w czasie kolędy, idąc po pewnej wiosce w czasie 25 stopniowego mrozu, wszedłem do jednego domku pod lasem do uroczej staruszki. Pochwaliliśmy Pana Boga. Otrząsnąłem się ze szronu, pomodliliśmy się i siadam, pytając co słychać. Pani westchnęła i rzekła: »OK, księże, same nieszczęścia. Był z rachunkami od elektryki, od wody, a teraz ksiądz«".

Kościół pw. św. Wawrzyńca w Lipie pochodzi z XVIII w., a przebudowany został w w. XIX.   Kościół pw. św. Wawrzyńca w Lipie pochodzi z XVIII w., a przebudowany został w w. XIX.
ks. Zbigniew Niemirski /Foto Gość
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama