Nowy numer 15/2021 Archiwum

W Wielkim Poście zatroszczmy się o potrzebujących

Caritas Diecezji Radomskiej i Radomski Bank Żywności przekazują żywność osobom najbardziej potrzebującym. Caritas zachęca też, by pomagać osobom starszym i samotnym.

Pomoc odbywa się w ramach unijnego Programu Operacyjnego Pomoc Żywnościowa FEAD. Właśnie ruszyła kolejna jego edycja. - Jest to program dedykowany osobom ubogim, z rodzin dysfunkcyjnych, ale też samotnym, których dochód nie przekracza 1300 zł miesięcznie - wyjaśnia ks. Robert Kowalski, dyrektor Caritas Diecezji Radomskiej.

Osoby potrzebujące otrzymają ponad 10 produktów, m.in. kaszę, makaron, szynkę, pasztet, mleko, miód, olej, cukier, ser, powidła. Z reguły są to produkty o długiej dacie przydatności do spożycia. Obecnie Caritas w Radomiu wydaje pakiety dla około 1600 osób. Radomski Bank Żywności na terenie południowego Mazowsza rozda około 25 tys. takich paczek żywnościowych.

- To jest bardzo konkretna pomoc. Produkty są dobrej jakości. Wyprodukowane są w Polsce. Przy okazji realizowane są warsztaty dla wybranej grupy, które mają pomóc w zagospodarowaniu tej żywności i przygotowaniu posiłków. Cieszymy się, że ten program jest, bo on gwarantuje, że osoby, które rzeczywiście pomocy potrzebują, otrzymają ją - wyjaśnia ks. Kowalski.

Do programu osoby potrzebujące kwalifikują Miejskie i Gminne Ośrodki Pomocy Społecznej. - My dostajemy skierowania. Nie mamy możliwość kwalifikacji. Mamy świadomość deficytów. Czasem złotówka przewyższy dochód, a surowe przepisy nie pozwalają, żeby taka osoba mogła skorzystać z pomocy. Często są to osoby schorowane, czy którym przydarzyły się jakieś wypadki losowe. Dla osób, które nie mogą korzystać z programu organizujemy zapisy na paczki świąteczne - podkreśla dyrektor Caritas.

Ks. Kowalski zachęca też, by w okresie Wielkiego Postu poprzez Parafialne Zespoły Caritas i parafie organizować pomoc doraźną, by nikt nie był głodny. -  Dbajmy o to, by wspierać seniorów, robić im zakupy. W Caritas staramy się wypełnić swoją misję, ale to nigdy nie zastąpi dobrej sąsiedzkiej pomocy, dobrego wolontariusza, który zaangażuje się w pomoc społeczną w swojej małej ojczyźnie. Jest wielu ludzi, którzy dzisiaj potrzebują naszej pomocy, trzeba się tylko rozejrzeć - zachęca ks. Kowalski.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama