Nowy numer 23/2021 Archiwum

Chcemy stanąć razem z tobą

80 lat temu w obozie śmierci w Auschwitz zmarł, jak go nazywano, św. Franciszek z Radomia, dziś błogosławiony męczennik okresu II wojny światowej.

Ksiądz Bolesław Strzelecki, wygłodzony i osłabiony od nadmiernej pracy oraz bestialsko pobity kijem przez vorarbeitera Nitasa, zmarł w szpitalu obozowym 2 maja 1941 roku. Jego ciało spalono w krematorium. „Nie udało się nam uratować tego człowieka. Nie poznaliśmy na czas jego wielkości. Był już zbyt słaby. Ubył nam towarzysz w walce ze złem, ksiądz, który nie tylko Słowo Boże, ale i każdy zdobyty kęs chleba niósł między nas. Chleb ten na równi ze Słowem Bożym podnosił zwątpiałe głowy w górę. Nawet w Auschwitz ks. Strzelecki kazał wierzyć w człowieczeństwo” – napisał we wspomnieniach „Kamienna Golgota” współwięzień ks. Strzeleckiego ks. Konrad Szweda.

Parafianin

Przyszły męczennik wychowywał się w parafii Jastrząb koło Szydłowca. Tu często modlił się przed obrazem Matki Bożej Bolesnej. – Ks. Bolesław Strzelecki urodził się 10 czerwca 1896 roku w miejscowości Poniemoń na Suwalszczyźnie. Był spokrewniony ze słynnym podróżnikiem i badaczem Australii Pawłem Edmundem Strzeleckim. Dwuletnią szkołę początkową ukończył w Szydłowcu. Do klasy trzeciej uczęszczał w Warszawie. Potem przeniósł się do Gimnazjum Państwowego w Radomiu. Po jego ukończeniu wstąpił do Seminarium Duchownego w Sandomierzu. Święcenia kapłańskie otrzymał 21 grudnia 1918 roku z rąk bp. Pawła Kubickiego – opowiada pochodzący z Jastrzębia historyk ks. prał. Albert Warso, pracownik watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary. Ks. Warso jest wielkim propagatorem osoby, świętości i dokonań ks. Strzeleckiego. We współpracy z ks. kan. Zbigniewem Tuchowskim, proboszczem w Jastrzębiu, opracował książeczkę pt. „Kapłan według Serca Bożego”. Przy jej pomocy można odprawić nowennę do błogosławionego męczennika. Jej tekst zatwierdził bp Marek Solarczyk. Jako pierwsi odprawili ją parafianie w Jastrzębiu. – Tą nowenną modlili się ludzie w naszej parafii. Modliliśmy się i my w kościele aż do dnia 80. rocznicy śmierci męczennika – mówi ks. Tuchowski. Wśród pamiątek po męczenniku zachował się znamienny wpis Bolesława Strzeleckiego, dedykowany proboszczowi z Jastrzębia: „Czcigodnemu Księdzu Proboszczowi Leonowi Tarło w dowód czci i przywiązania ofiaruje Jego parafianin Bolesław Strzelecki”.

Radomskie ślady

W 1923 roku ks. Strzelecki otrzymał dyplom doktora prawa kanonicznego na Uniwersytecie Warszawskim i został mianowany prefektem szkół powszechnych w Radomiu oraz wizytatorem religii. Kupował i rozdawał Ewangelie i Dzieje Apostolskie, książeczki do nabożeństwa i różańce. Był spowiednikiem sióstr oraz sprawował opiekę nad dziećmi w Ochronce nr 3 Towarzystwa Dobroczynności na Starym Mieście. Pełnił posługę kapelana więziennego. Działał społecznie w Patronacie Więziennym jako wiceprezes zarządu oraz jako diecezjalny kapelan harcerstwa i kapelan Oddziału Radomskiego Związku Harcerstwa Polskiego. Pracował jako członek Ogólnego Zarządu Polskiego Czerwonego Krzyża. Społecznie udzielał się w Towarzystwie Prawniczym i Towarzystwie Chemiczno-Garbarskim. 6 września 1935 roku został rektorem kościoła Trójcy Przenajświętszej w Radomiu. Odrestaurował wielki ołtarz i ołtarze boczne. Zakupił też witraże i grotę z rzeźbą Matki Bożej Niepokalanej. Gdy wybuchła II wojna światowa, podtrzymywał na duchu załamanych ludzi. Jeszcze bardziej rozwinął działalność charytatywną. Rozdawał potrzebującym odzież i żywność. Obdarowani z wdzięczności wypisywali na drzwiach jego domu różne hasła, m.in. „Niech żyje ks. Strzelecki”, „Święty ksiądz”, „Ojciec ubogich”, czy „Przyjaciel dzieci”. – W porozumieniu z siostrami zakonnymi, które bez problemu mogły wchodzić na teren dwóch jenieckich obozów w Radomiu, ks. Strzelecki organizował ucieczki więźniów. Zazwyczaj w teczce przynosił drugą sutannę, w której później wyprowadzał jeńców. A ocalonym wyrabiał nowe dowody tożsamości – mówi ks. Warso.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama