Nowy numer 26/2022 Archiwum

Przesłanie Pauliny Jaricot

Założyła Dzieło Rozkrzewiania Wiary i Żywy Różaniec. Siły do ich tworzenia czerpała z Eucharystii.

Ksiądz Szymon Mucha, kustosz sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Królowej Różańca Świętego w Wysokim Kole, jest diecezjalnym moderatorem Żywego Różańca i redaktorem naczelnym miesięcznika „Różaniec”. Przed beatyfikacją sługi Bożej Pauliny Jaricot został poproszony o napisanie jej biografii i historii Żywego Różańca.

Modlitwa i dary

Beatyfikacja sługi Bożej odbędzie się 22 maja w Lyonie, gdzie urodziła się 22 lipca 1799 roku. Tam też zmarła 9 stycznia 1862 roku. Pochodziła z zamożnej rodziny. Założyła Dzieło Rozkrzewiania Wiary i Żywy Różaniec. – Postać Pauliny Jaricot jest ciekawa. Stworzyła dwa wielkie dzieła. Umarła w samotności, właściwie zapomniana, była pochowana na koszt państwa. Dopiero po 150 latach powrócono do tej postaci. Myślę, że owocem tego jest beatyfikacja. Kościół rozpoczął jej proces beatyfikacyjny na poziomie diecezji w 1910 roku. Heroiczność cnót Pauliny zatwierdził papież Jan XXIII. Czekaliśmy na cud. 27 maja 2020 roku papież Franciszek upoważnił Kongregację Spraw Kanonizacyjnych do opublikowania dekretu dotyczącego uznania cudu dokonanego za przyczyną Pauliny w 2012 roku, dotyczącego trzyipółletniej Mayline – wyjaśnia ks. Mucha. Paulina Jaricot, zakładając Stowarzyszenie Żywy Różaniec, chciała uczynić Różaniec modlitwą wszystkich. Pragnęła, żeby codziennie odmawiało go jak najwięcej osób. – W 1917 roku w Fatimie Matka Boża mówiła, by odmawiać codziennie Różaniec, a Paulina już wcześniej stworzyła oparta na nim sieć modlitewną. Składała się z piętnastoosobowych grup. Każdy z członków grupy codziennie rozważał jedną dziesiątkę Różańca. Odkąd Jan Paweł II wprowadził tajemnice światła, grupy liczą 20 osób – wyjaśnia ks. Mucha.

Od Pauliny możemy uczyć się też odpowiedzialności za dzieło misyjne Kościoła. – Ona wspierała swojego brata, który wstąpił do Paryskiego Seminarium Misji Zagranicznych. Sama zresztą chciała jechać na misje. Stworzyła duchowe zaplecze – Żywy Różaniec, który wspiera misyjną działalność Kościoła nie tylko przez modlitwę, ale także przez drobne ofiary na różne projekty misyjne. To jest też nasza odpowiedzialność. Powinniśmy się dzielić Ewangelią z całym światem, bo wszędzie ludzie powinni poznać Chrystusa. Pan Jezus mówił do apostołów, by szli na cały świat – nie tylko do swoich domów, do swojego środowiska – i głosili Ewangelię. Te dwie rzeczy – modlitwa różańcowa i krzewienie wiary – to przesłanie Pauliny dla nas. Dla niej Eucharystia była wielką siłą duchową. To z niej czerpała siły do tworzenia tych wielkich dzieł i ich podtrzymywania – mówi ks. Mucha.

Przygotowanie do beatyfikacji

W diecezji radomskiej mamy około 50 tys. członków kół Żywego Różańca. Modlili się o wyniesienie na ołtarze swojej założycielki między innymi podczas corocznych pielgrzymek do Wysokiego Koła. Przygotowaniem do beatyfikacji jest nowenna, która rozpoczęła się 13 maja. – Do udziału w niej zaprosiłem członków kół Żywego Różańca, którzy tworzą najliczniejszą grupę modlitewną w naszej diecezji – mówi ks. Mucha. Kustosz został poproszony o to, żeby przygotować niewielką pozycję książkową, która przybliży postać Pauliny oraz pokaże, czym jest dzieło Żywego Różańca. – Dlatego w tej książeczce można znaleźć życiorys Pauliny, ale także historię Żywego Różańca. Początki stworzenia jego struktur w Polsce związane są z Wydawnictwem Sióstr Loretanek. To są spotkania, które tam się zaczęły odbywać. Pan Bóg pozwolił mi być u ich początku. Doprowadziły one do zwrócenia się do Konferencji Episkopatu Polski o zatwierdzenie statutu Żywego Różańca i o to, żebyśmy mieli delegata KEP ds. Żywego Różańca. Jest nim abp Wacław Depo, metropolita częstochowski. Z uśmiechem przekonywałem, że wszystkie zawody mają delegata, a Żywy Różaniec nie ma, choć ponad 2 mln ludzi w Polsce do niego należy – mówi ks. Mucha. Ksiądz Szymon w książce pt. „Paulina Jaricot. Dzieło Żywego Różańca” pisze też o sile modlitwy różańcowej. Wspomina przy tym swoją pierwszą parafię w Kowali pod Radomiem, gdzie jego poprzednik założył trzy młodzieżowe róże różańcowe: „Kiedy czasem spotykamy się przy różnych okazjach, dostrzegam, że tak jak przed laty, oni się nie wstydzą Różańca. »To jest nasza siła i pomoc w najtrudniejszych chwilach« – mówią ze wzruszeniem, opowiadając często niełatwe historie swojego życia”.

Pozycja ukazała się w Domu Wydawniczym Rafael. Zawiera też dwa rozważania różańcowe, jedno w intencji pokoju, a przewodniczką w drugim jest Paulina. Są tam też zawarte litania i modlitwa do Matki Bożej Różańcowej oraz hymn Żywego Różańca.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama