Nowy numer 32/2022 Archiwum

Radomscy klerycy śpiewali (nie)zakazane piosenki

Alumni WSD w Radomiu uczestniczyli w koncercie w Warszawie, zorganizowanym z okazji 78. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego.

Zaczęło się od prośby alumnów. Organizacja roku formacyjnego w Wyższym Seminarium Duchownym w Radomiu sprawia, że w domu studiów formacji do kapłaństwa nie ma dnia, by był on pusty. W okresie wakacji poszczególne grupy kleryków przyjeżdżają na wakacyjne dyżury, zwane partiami (od łacińskiego „pars/partis”  cześć).

- Jako kolejna grupa alumnów podjęliśmy taki dyżur. Wypadł on na przełomie lipca i sierpnia. Gdy przyszedł dzień kolejnej rocznicy wybuchu powstania warszawskiego, chcieliśmy obejrzeć wieczorem w telewizji koncert „(Nie)zakazane piosenki”. I wtedy rektor, ks. Marek Adamczyk, zamiast naszej prośby o pozwolenie na oglądanie koncertu, zaproponował nam wyjazd do Warszawy, by tej imprezy nie oglądać w telewizji, ale wziąć w niej udział. Propozycja była nie do odrzucenia - mówi al. Hubert Popis.

- W ubiegłych latach oglądałem te rocznicowe koncerty w telewizji. Propozycja naszego rektora, by pojechać na taki koncert, była wyjątkowa. Podjęliśmy ją w wielką radością - mówi dk. Patyk Korcz.

- To było wyjątkowe doświadczenie. Wzięliśmy w nim udział, ubrani oczywiście w koloratki, jakoś pokazujące, że reprezentujemy Kościół katolicki. Gdy już byliśmy w Warszawie, widząc mój strój, rozmawiał ze mną człowiek, wyrażając swoje rozczarowanie Kościołem. Rozmawialiśmy bez emocji i uprzedzeń. Mam wrażenie, że ten człowiek, po jakimś oddaleniu, dzięki możliwości bliskiego spotkania i rozmowy, jakoś wrócił do Kościoła - mówi al. Kamil Mularski.

- Takie koncerty są jakimś pokazaniem, że istnieje podstawowa hierarchia: Bóg, honor, ojczyzna. Jeśli Pan Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszystko inne jest na swoim miejscu. Dziś ta hierarchia bywa zaburzona. Musimy dbać o przywrócenie tego porządku  - podkreśla al. Hubert.

 - Śpiewanie pieśni patriotycznych nie jest banalne. Ono jest szkołą patriotyzmu, która łączy historię z emocją i z żywą historią ludzi, którzy uczestniczyli w ważnych wydarzeniach  - mówi rektor ks. Adamczyk.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama