Nowy numer 49/2022 Archiwum

Cząstka 
ściętego krzyża

25 lat temu powstała parafia 
na radomskim osiedlu Halinów. – To miejsce nas jednoczy 
– mówią parafianie.

Oparafii i budowie kościoła mówią parafianie, którzy od początku towarzyszą jej tworzeniu. – Mieszkam tutaj od jej początku. Zjednoczyła nas budowa kościoła. Pomagaliśmy pracując fizycznie, grodziliśmy plac kościelny, niwelowaliśmy teren pod świątynię, rozładowywaliśmy materiały budowlane. Parafianie czuli, że ten kościół jest potrzebny, stąd nie szczędzili też ofiar materialnych. Wznieśliśmy go bez żadnych dotacji zewnętrznych – mówi Zbigniew Haliniarz. 

Obecny tytuł parafii Krzyża Świętego był odpowiedzią na wydarzenia, które stanęły u początku jej istnienia. – Parafia pw. Świętego Krzyża na radomskim osiedlu Halinów została erygowana 6 lipca 1997 roku przez bp. Edwarda Materskiego z wydzielonego terenu parafii pw. Opatrzności Bożej. W Wielki Czwartek 1997 r. postawiono na placu przy ul. Długiej drewniany krzyż. Następnego dnia miał go poświęcić bp Materski. W nocy jednak krzyż ścięto. Ustawiony na nowo, został poświęcony w Wielki Piątek 28 marca 1997 r. Wydarzenie to stało się motywem nadania tworzącej się parafii tytułu Świętego Krzyża. Początkowo przy tym krzyżu sprawowano Msze św. Staraniem ks. Dariusza Karaska, pierwszego proboszcza, w lipcu 1997 r. zbudowano tymczasowy drewniany kościół. Został on pobłogosławiony przez bp. Edwarda Materskiego – mówi ks. Michał Krawczyk, autor informacji o parafiach w Roczniku Diecezji Radomskiej.
– Pamiętam tamto ścięcie krzyża w przeddzień powstania parafii. To bolało. Pamiętam także Msze pod gołym niebem pod krzyżem i potem Eucharystie w drewnianej kaplicy. Gdyby nie było tutaj kościoła, mieszkańcy osiedla nie byliby wspólnotą taką, jak jest dzisiaj. Mieszkalibyśmy tu, ale każdy jakoś obok siebie – podkreśla Janusz Stanik.


– Po 25 latach, gdy mamy nowy kościół, a parafia krzepnie, wróciliśmy do tamtych początków. Z ks. Jackiem Mizakiem, wicerektorem radomskiego Wyższego Seminarium Duchownego, który w naszej parafii pomaga w pracy duszpasterskiej, wpadliśmy na pomysł, by na srebrny jubileusz przygotować wyjątkowe krzyże. W dolnej części pionowej belki jest miejsce na umieszczenie tam cząstki z tamtego ściętego krzyża – mówi ks. Piotr Szymański, proboszcz parafii i budowniczy kościoła.
Rocznicowe obchody trwały przez kilka miesięcy. W ich ramach bp Marek Solarczyk poświęcił płaskorzeźbę Świętej Rodziny. Ostatnim akcentem były misje święte, które przeprowadził ks. prof. Marek Chmielewski, kapłan naszej diecezji, wykładowca KUL.


– Otrzymaliście na koniec misji nadzwyczajną pamiątkę z cząstkami tego wyjątkowego krzyża waszej wspólnoty. I to jest ten czas, który będzie mówił: Tu jest brama nieba. Tu jest źródło tego, co jest Boże. To jest to wyjątkowe miejsce i niepowtarzalne doświadczenie, aby to, co Boże trwało. Ile jest takich miejsc, takich momentów, takich wydarzeń, tego doświadczenia i tej historii, tego bogactwa 25 lat, gdzie ten znak krzyża, klucza Królestwa Bożego, jest przez nas wyniesiony ze świątyni, jest przez nas przeżywany i pielęgnowany w naszych domach! On jest chroniony w naszych rodzinach. Jest naszą tęsknotą, aby był tam, gdzie my jesteśmy, gdzie przeżywamy nasze codzienne sprawy, na naszych ulicach – mówił w homilii bp Marek Solarczyk, który przewodniczył Mszy św. z okazji srebrnego jubileuszu parafii.
Na zakończenie Mszy św. w imieniu parafian za obecność i modlitwę w intencji wspólnoty dziękowali ordynariuszowi Małgorzata i Marek Krukowie.


« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy