Prace artysta rozpoczął 10 lat temu, ale z różnych przyczyn musiał je przerwać. - Dyrektor skansenu Ilona Jaroszek powiedziała mi, żebym je dokończył. Trwało to prawie pół roku. Wykonałem sceny tak jak są opisane w Biblii, np. pod krzyżem są Maria żona Kleofasa, Maria Magdalena, klęcząca Maryja i św. Jan oraz żołnierz rzymski, który wyciera zakrwawioną włócznię. Dołożyłem też trochę swoich pomysłów, np. anioła, który próbuje wyjmować Jezusowi ciernie z korony cieniowej. W scenie przedstawiającej modlitwę Jezusa w Ogrójcu, umieściłem sowę jako symbol strachu - wyjaśnia artysta.
Tryptyk wykonany jest z drewna lipowego. Oprócz scen biblijnych, znajdują się tam także figury świętych: Kazimierza królewicza, patrona Radomia i diecezji, Doroty, patronki kościoła, który znajduje się na terenie skansenu, i św. Andrzeja Boboli. - Nie chciałem, żeby tryptyk wyszedł lukrowany, dlatego te postacie są przyciemniane. Dziękuję wszystkim, którzy wspierali mnie duchowo w czasie tworzenia tryptyku - mówi J. Pożyczka.
Ilona Jaroszek podkreśla, że jest to przepiękna płaskorzeźba. - Zachęcam do odwiedzenia naszego kościoła, żebyście państwo zobaczyli, jak rzeźbiarz zaprezentował w swoim dziele cierpienie Jezusa. Jest to niepowtarzalna płaskorzeźba - mówi dyrektorka Muzeum Wsi Radomskiej.









