W Radomiu leśnicy rozdawali choinki przed siedzibą Regionalnego Centrum Krwiodawstwa
i Krwiolecznictwa im. dr. Konrada Vietha przy ul. Limanowskiego 42. - To wspaniała akcja, ponieważ możemy uhonorować w tym dniu honorowych krwiodawców. Ci, którzy po raz pierwszy oddali krew też otrzymali od nas choinkę. To jest świąteczny prezent od leśników - choinki prosto z lasu. Mamy drzewka z nadleśnictw Zwoleń, Radom, Przysucha, Suchedniów i Marcule. Z nami są leśnicy z nadleśnictwa Marcule. Doradzają krwiodawcom, jak wybrać choinkę, a często nie jest to prosty wybór. Jeśli ma się mieszkanie, choinka powinna być węższa i niższa, a jeżeli dom i mamy duży salon, to możemy sobie pozwolić na większe drzewko - mówi Edyta Nowicka, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Radomiu.
Akcja "Choinka dla życia" jest wspólną inicjatywą Lasów Państwowych i Narodowego Centrum Krwi. W tym roku zaangażował się w nią nowy partner Wojskowe Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa. - Akcja cieszy się dużym zainteresowaniem. Wszyscy są w dobrych nastrojach, bo robią bardzo dobrą rzecz - oddają krew, a ona jest cały czas bardzo potrzebna. Odwdzięczamy się krwiodawcom dając im żywe pachnące choinki pozyskane bez szkody dla lasu. Mamy okazję porozmawiać z nimi o leśnictwie, gospodarce leśnej, o różnych funkcjach, jakie pełni las - od gospodarczej przez społeczną po ochronną. Jest to spotkanie leśników ze społecznością krwiodawców - podkreśla E. Nowicka.
Choinkę odebrał Rafał Sukiennik, który krew oddaje od 2020 roku, od wybuchu wojny na Ukrainie. - Był to czas, kiedy na Ukrainie potrzebne było dużo krwi, więc postanowiłem, że ją będę oddawał i do tej pory to robię. Staram się oddawać krew regularnie - mówi Rafał Sukiennik. - Choinka od leśników to miła niespodzianka. Dzieci na pewno się ucieszą, przeważnie u nas była sztuczna choinka, a w tym roku będzie żywa. Przyszedłem w środę, bo liczyłem, że będzie mniej osób, a okazało się, że jest bardzo dużo dawców - dodaje.









