Spotkanie poprowadził proboszcz ks. Mariusz Wincewicz. Witając obecnych podkreślił znaczenie tego wydarzenia. Wspomniał także o Bożym Narodzeniu, nazywając Boga Miłością. - Miłość nie lubi być sama, dlatego Bóg podzielił się z człowiekiem tym, co ma najcenniejsze - swoim Synem, który przyszedł na świat, aby nas zbawić - mówił ks. Wincewicz. Fragment Ewangelii odczytał wikariusz ks. Artur Spasiński.
Spotkanie to było okazją do przełamania się opłatkiem, do złożenia sobie życzeń świątecznych i noworocznych. - Od sześciu lat należymy z mężem do pierwszego kręgu Oazy Rodzin. Przynależność do wspólnoty diametralnie zmieniła nasze życie, w szczególności postrzeganie Pana Boga, siebie nawzajem oraz codziennego życia. Przede wszystkim pogłębiła naszą więź z Bogiem oraz wzbogaciła naszą relację małżeńską. Spotkanie opłatkowe we wspólnocie ma dla nas bardzo duże znaczenie, ponieważ umacnia więź z innymi wspólnotami, poznajemy siebie nawzajem i wspólnie wymieniamy się doświadczeniami religijnymi. Uważamy razem z mężem, że należenie do wspólnoty parafialnej jest czymś niezwykle wartościowym - mówi Anna Wąsik-Sobieraj.
Gabriel Głogowski posługuje w parafii jako ministrant. Przyznaje, że jest to ważna część jego życia. - Dzięki temu mogę aktywnie uczestniczyć w życiu Kościoła i służyć przy ołtarzu. Uczęszczam także na kurs lektora, który pomaga mi lepiej rozumieć słowo Boże i jeszcze bardziej angażować się w liturgię. Kościół jest dla mnie miejscem modlitwy, wyciszenia i spotkania z Bogiem, gdzie czuję spokój i bezpieczeństwo. To również wspólnota ludzi, w której mogę rozwijać swoją wiarę i relacje z innymi. Szczególnym czasem jest dla mnie Boże Narodzenie, ponieważ przypomina o narodzeniu Jezusa i o tym, co w życiu jest najważniejsze. To moment pełen radości, refleksji i bliskości z rodziną oraz z Bogiem - mówi Gabriel.
Michał Warchoł podkreśla, że bycie ministrantem to dla niego coś więcej niż tylko służba przy ołtarzu. - To sposób, w jaki mogę oddać Bogu coś z siebie - swój czas, zaangażowanie, obecność. To też miejsce, w którym uczę się odpowiedzialności i wspólnoty, bo ministrantura nie jest moją rolą, tylko częścią czegoś większego. Boże Narodzenie kojarzy mi się przede wszystkim z bliskością Boga, to moment, w którym człowiek na nowo odkrywa, że nie jest sam. W niedzielę, kiedy wszyscy spotkaliśmy się na opłatku, poczułem właśnie tę jedność. To było coś pięknego zobaczyć, jak różne osoby - młodsi, starsi, rodziny, ministranci, schola, księża - tworzą jedną parafialną wspólnotę. Czułem wdzięczność, że mogę być jej częścią. Takie chwile przypominają mi, po co to wszystko robimy i jak ważne jest, żebyśmy byli razem" - przekonuje Michał.
Renata Wąsik należy do parafialnego chóru: - Obecność w Kościele pozwala mi na pogłębianie mojej relacji z Bogiem i umocnienie wiary. Dziś otrzymałam dużo dobrych słów i to daje mi poczucie prawdziwej wspólnoty - podkreśla.
Maria i Marek z Domowego Kościoła przyznają, że Boże Narodzenie jest dla nich "przypomnieniem, że Bóg jest blisko nas, jest z nami od swojego przyjścia na ziemię". - Ważne jest dla nas świętowanie rodzinne, ale także we wspólnocie. Tym właśnie jest parafialne spotkanie opłatkowe, a w nim szczególne znaczenie ma dla nas wspólne kolędowanie. Jest to też czas pogłębiania relacji między uczestnikami wspólnot, do których należymy: Kręgu Biblijnego i Domowego Kościoła. Rodziny będące w Domowym Kościele pogłębiają relacje z Panem Bogiem i między sobą. Pomagają sobie w dążeniu do zbawienia. Boża Rodzina to drogowskaz dla każdej rodziny. Dlatego czas parafialnego spotkania opłatkowego jest czasem dawania innym miłości pokoju i radości" - przyznają.
W przygotowania do opłatka wspólnotowego włączyła się katechetka Anita Węgrzyn. - Jest to dla mnie bardzo wyjątkowy czas. Oprócz posługi katechety, którą pełnię w przedszkolach należących do naszej parafii, od półtora roku śpiewam w naszym parafialnym chórze. Poczytuję to sobie za zaszczyt, ale także towarzyszy mi świadomość służby. Śpiew na chwałę Bożą sprawia mi wiele radości. Bardzo dobrze odnalazłam się we wspólnocie, każdego dnia daje mi odczuć, że jestem chciana i potrzebna, a dzisiaj mam okazję poznać bliżej inne osoby, które należą naszej wspólnoty parafialnej. Jesteśmy jedną rodziną, choć składającą się z różnych grup parafialnych, ale wszyscy tworzymy całość, bez różnic i podziałów - mówi katechetka.
Spotkanie przebiegło w serdecznej atmosferze, przy śpiewie kolęd. - Jestem szczęśliwy, że tworzymy razem parafię - czyli wspólnotę wspólnot - mówi wikariusz ks. Paweł Łęcki.









