W Wyższym Seminarium Duchownym w Radomiu 20 młodych mężczyzn uczestniczyło w rekolekcjach męstwa i rozeznawania życiowego powołania. Mszy św. 30 grudnia, na zakończenie rekolekcji, przewodniczył bp Marek Solarczyk.
Radomskie seminarium po raz kolejny w okresie Bożego Narodzenia zaprosiło mężczyzn - uczniów szkół średnich i studentów - do udziału w rekolekcjach, którym w tym roku przyświecało hasło: "Odwaga rodzi się w sercu". - W tym roku nazwaliśmy je rekolekcjami męstwa i rozeznawania. Ich celem było przede wszystkim to, by ci młodzi mężczyźni odkryli, że w ich życiu Bóg jest obecny. Nie jest ono ciągiem przypadków, które dzieją się w świecie, ale Bóg chce ich prowadzić. Najważniejsze było, by oni rzeczywiście zobaczyli swoje życie w Bożych planach - wyjaśnia ks. Daniel Reguła, prefekt Wyższego Seminarium Duchownego w Radomiu.
Patronem wydarzenia był król Dawid. - Dawid jest bardzo ciekawą postacią biblijną. Wydawałoby się, że nawet przez swojego ojca był niedoceniony, bo kiedy przychodzi do niego Samuel, mówiąc, że chce zobaczyć jego synów, to Dawid nawet nie jest wzięty pod uwagę. Ten, w którym nikt nie pokładał nadziei, w oczach Boga jest królem. Historia Dawida, która potem bardzo ciekawie się toczy, jest niezwykłym świadectwem tego, że Pan Bóg wybiera inaczej niż człowiek, że Bóg patrzy w serce i potrafi z każdego tego serca wydobyć ogromne światło i dobro, które potem może stać się wielką misją człowieka. Chodzi o to, żeby człowiek chciał tę misję podejmować - mówi ks. Reguła.
Młodzi każdego dnia uczestniczyli w Mszy św. i modlitwach. Były spotkania w grupach prowadzone przez kleryków i dwa panele, podczas których małżeństwa i kapłani opowiadali o odkrywaniu swojego powołania. Uczestnicy mieli też czas na zajęcia w hali sportowej.
- Naszym zadaniem było towarzyszenie im. To był czas budowania wspólnoty. Pomagaliśmy im, by przybliżyli się do Pana Boga, bo o to chodzi w tych rekolekcjach. Staraliśmy się chłopaków wprowadzić w te elementy, które pomagają w rozeznaniu powołania. Zawsze dzień rozpoczynaliśmy od jutrzni. Później było zamyślenie nad słowem Bożym, wprowadzaliśmy ich w praktykę rozmyślania, którą mogą kontynuować w domu. Rozmawialiśmy o tym, jak przeżywamy naszą wiarę. Były panele dyskusyjne z księżmi, z małżonkami, którzy dzielili się swoim świadectwem. Zauważyłem, że młodzi potrzebują świadków - mówi Michał Zientarski, kleryk V roku WSD.
Mszy św. na zakończenie rekolekcji przewodniczył bp Marek Solarczyk. - Tych 20 młodych mężczyzn wchodzących w dorosłość potwierdza, że w gronie młodych naszej diecezji są ci, którzy - wykorzystując doświadczenie seminaryjnych opiekunów i formatorów - chcą spojrzeć na swoje życie, na to, w jaki sposób je dalej kształtować, ale przede wszystkim, żeby je kształtować z Panem Bogiem. Z nadzieją patrzymy, że może część z nich będzie chciało odkrywać swoje powołanie również i ku kapłaństwu. To jest ważny czas, który z jednej strony jednoczy młodych ludzi, którzy mają wiele wspólnych marzeń, pasji, ale również i obaw. Ważne, żeby to się dokonywało w miejscu, gdzie są ci, którym zależy na dobru młodego człowieka i dzielą się swoim doświadczeniem i darem, w jaki sposób Pan Bóg kształtował i kształtuje ich życie. Rekolekcje się zaczynają i kończą. Życie trwa. Niech to wszystko, czego ci młodzi tutaj doświadczyli, umacnia ich i prowadzi. Niech Pan Bóg objawi w nich swoje plany i swoje dzieła - mówi biskup radomski.
W rekolekcjach uczestniczył Stanisław Surma z parafii pw. św. Bartłomieja w Opocznie. - Zaciekawił mnie temat rekolekcji, dlatego postanowiłem w nich uczestniczyć. One są po to, byśmy dążyli do doskonałości. Im bardziej będziemy się starać, tym będziemy lepszymi ludźmi. Polecam te rekolekcje, bo niektórym pozwolą dążyć do doskonałości, a inni poznają nowe osoby, co jest bardzo cenne - przyznaje Stanisław.