Takie przekonanie wyraziła Małgorzata Walewska, która zaśpiewała najpiękniejsze polskie kolędy i pastorałki.
Koncert odbył się 4 stycznia w Sanktuarium Chrystusa Cierniem Koronowanego i Krwi Zbawiciela w Wielkiej Woli-Paradyżu. Na organach zagrał Piotr Rachoń. M. Walewska podkreślała, że śpiewanie kolęd jest dla niej modlitwą. – Chętnie śpiewam w kościele. Mało tego, uważam, że są one w pewnym sensie wspaniałymi salami koncertowymi. Architektura, struktura i sposób budowy obiektów sakralnych jest dostosowany do tego, żeby głos się rozchodził w odpowiedni sposób. Bez współczesnej techniki wszystko brzmi wspaniale – powiedziała mezzosopranistka.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł