Bp Marek Solarczyk modlił się za małżeństwa, które przeżyły w związku ponad 50 lat. Liturgia była celebrowana w Kościele pw. Świętej Trójcy w Białobrzegach Radomskich. Po Eucharystii zostały wręczone Medale od Prezydenta Polski za długoletnie pożycie małżeńskie.
Jubilatów oraz ich rodzin powitał proboszcz białobrzeskiej parafii ks. Dariusz Olender. – Witam serdecznie w naszej świątyni przede wszystkim bohaterów wydarzenia, czyli pary, które ponad 50 lat temu zawarły sakrament małżeństwa. Kochani cieszymy się waszą obecnością i zapewniamy o naszej modlitwie za was – mówił ks. Olender.
Słowa powitania skierował również biskup Solarczyk, który przyznał, że będąc od 15 lat biskupem, wielokrotnie uczestniczył w podobnych uroczystościach. – I zawsze, patrząc na jubilatów, starałem się wyrazić moją wdzięczność, szacunek, uznanie za to całe błogosławieństwo waszego życia, miłości i wierności. Łatwo się mówi: 50 lat, ale to są nieraz chwile, w które wpisuje się wasza troska i poświęcenie – mówił pasterz Kościoła radomskiego.
Zachęcił, aby w modlitwie pamiętać także o osobach, które już w samotności, obchodzą jubileusz 50-lecia zawarcia związku małżeńskiego. – Wracam pamięcią do moich rodziców, którzy obchodzili 35. rocznicę ślubu. Dwa miesiące po tym wydarzeniu moja mama zginęła tragicznie w wypadku. Jeździłem na kolejne rocznice moich rodziców. Dlatego towarzyszy mi dzisiaj refleksja o tych, którzy wprawdzie obchodzą jubileusze, ale bez żony, czy męża. I o nich też pamiętajmy. To są nasi znajomi, sąsiedzi, przyjaciele – podkreślił biskup radomski.
– Dzisiaj kochani razem z wami dziękujemy za to Boże błogosławieństwo, które wypełnia się w ośmiu błogosławieństwach. Przez obrzęd odnowienia przyrzeczeń małżeńskich, prosimy Boga, aby nadal umacniał was i przynosiło jak najpiękniejsze owoce – dodał w homilii bp Solarczyk.
52 lata temu na ślubnym kobiercu stanęli m.in. Zofia i Czesław Bienias. Małżonkowie przyznali, że receptą na udane życie, była miłość, która pokonywała wszelkie codziennie trudności. – Chyba jesteśmy dobrym rocznikiem, który naprawia a nie wymienia na lepszy model. Dzisiaj młodzi kłócą się i rozchodzą się. My staramy się naprawiać relacje. I jak widać, z dobrym skutkiem – przyznali małżonkowie. Podobnego zdania byli również Mirosława i Henryk Szczepaniakowie. Małżeństwem są od 51 lat. Przyznali, że fundament swojego związku budowali na wzajemnym zaufaniu. – Nigdy nie stawaliśmy wobec tego, że ktoś musi stać przy swoim. Zresztą pochodzimy z chrześcijańskich rodzin, w których nie było rozwodów – powiedzieli jubilaci.
Po Eucharystii zostały wręczone Medale od Prezydenta Polski za długoletnie pożycie małżeńskie. Burmistrz miasta Adam Bolek wyraził wdzięczność za obecność jubilatów, którzy pokazują, że można żyć długo i szczęśliwie w małżeństwie. – W dzisiejszych czasach jest to godne podziwu. Jestem przekonany, że takie relacje musi cementować miłość. Gdy jedno spada w dół, drugie ciągnie do góry. To właśnie jest miłość. Jestem przekonany, że zawsze będziecie razem szli w tym samym kierunku, trzymając się za ręce – powiedział burmistrz Bolek.
(obraz) |