Ulicami Radomia 6 lutego przeszedł marsz upamiętniający bohaterów powstania styczniowego. Organizatorem uroczystości było II Liceum Ogólnokształcące im. Marii Konopnickiej. Mszę św. w katedrze radomskiej celebrował ks. Marek Adamczyk, rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Radomiu.
Radomskie liceum od lat pielęgnuje dziedzictwo powstańców styczniowych. - Jak każdego roku, staramy się czcić pamięć bohaterów powstania styczniowego. W tym roku nie mogliśmy tego zrobić w styczniu, ponieważ były ferie zimowe. Szczęśliwie się złożyło, że 6 lutego 1916 r. mieszkańcy naszego miasta postawili pierwszy drewniany krzyż przy szosie warszawskiej, który dzisiaj nazywamy Krzyżem Straceń. Dzisiaj przypada 110. rocznica tych wydarzeń. Z jednej strony czcimy bohaterów powstania styczniowego, a z drugiej - pamięć naszych przodków, którzy po raz pierwszy uczcili ich po wypędzeniu Rosjan z Radomia. Cieszę się, że pamięć historyczna jest dla nas ważna. Narody, które zapominają o swojej historii, przestają istnieć - mówi Dariusz Żytnicki, dyrektor II LO.
Mszę św. celebrował ks. Marek Adamczyk.
Marta Deka /Foto Gość
Obchody rozpoczęła Msza św., którą w Katedrze Opieki NMP celebrował ks. Adamczyk, rektor WSD w Radomiu. W homilii nawiązał do króla Heroda i Romualda Traugutta. - Dwie drogi życia, dwóch władców. Herod - kapryśny, powierzchowny, myślący o sobie, rozwiązły i R. Traugutt - mocny, mądry, zdolny do ofiary, do oddania życia, człowiek modlitwy. Nie modlimy się dzisiaj tylko za powstańców, za nas samych się modlimy, aby nasze życie było mocne, dobre, ale również o to się modlimy, byśmy rządzenie potrafili rozpocząć od skutecznego rządzenia samym sobą - mówił ks. Adamczyk.
Homilia ks. Adamczyka:
Uczestnicy uroczystości złożyli kwiaty przy krypcie Dionizego Czachowskiego w kościele bernardynów, przed Mauzoleum Dionizego Czachowskiego na pl. 72 Pułku Piechoty oraz przed Krzyżem Straceń przy ul. Warszawskiej.
- Takie wydarzenie to kultywowanie pamięci o tych, którzy walczyli o naszą ojczyznę - mówi Jan Nowak z XIII LO. - To bardzo dobra inicjatywa, ponieważ buduje ona naszą świadomość historyczną, pobudza też do refleksji i budzi w nas patriotyzm - dodaje Maja Kowalczyk z XIII LO. - Uczestniczę w tym marszu, ponieważ jestem nauczony patriotyzmu i uważam, że należy pamiętać o takich wydarzeniach - przyznaje Filip Żukowski z VI LO.
Paweł Marzec uczy historii w LO im. Marii Konopnickiej. - Stworzyłem grupę odtwarzającą wojsko powstańcze, konkretnie oddział płk. Zygmunta Chmieleńskiego, który w czasach powstania styczniowego został rozstrzelany na terenie, gdzie obecnie jest nasze liceum. Gdy budowano szkołę, znaleziono szczątki powstańców styczniowych, w tym płk. Chmieleńskiego - mówi P. Marzec. Damian Jasiński pełni funkcję sztandarowego grupy. - Dzięki inscenizacjom, które przedstawiamy, łatwiej jest poznać historię. One pozwalają nam poczuć klimat tamtych wydarzeń - przyznaje Damian.