Odradzają się dawne piesze szlaki pielgrzymkowe, również w regionie radomskim. W Europie jednym z najpopularniejszych jest Droga św. Jakuba, prowadząca do Santiago de Compostela w Hiszpanii.
Mogli się o tym przekonać uczestnicy kolejnego Retrospotkania, które odbyło się 10 lutego w Resursie Obywatelskiej. Przebiegało pod tytułem "Radomscy pielgrzymi". W trakcie wydarzenia Radomianki, tworzące grupę „Mam manię na Hiszpanię", opowiedziały o swej fascynacji Półwyspem Iberyjskim oraz o doświadczeniach związanych z pielgrzymowaniem słynnym szklakiem Camino de Santiago.
Organizator spotkania, Paweł Puton, który jest również regionalistą i autorem wielu publikacji, przyznał, że w regionie radomskim powstają nowe szlaki pielgrzymkowe, o których nikt jeszcze kilka lat temu nie słyszał. – Jestem pod wrażeniem szczególnie dwóch nocnych pielgrzymek dla mężczyzn i kobiet, które wyruszają z Radomia do sanktuarium maryjnego w Starej Błotnicy. To projekt unikatowy, naśladowany już przez przez inne ośrodki pielgrzymkowe w kraju. Ponadto od kilku lat grupa osób podejmuje wysiłek marszu z Radomia do Jarosławic, gdzie znajduje się Sanktuarium Matki Bożej Jarosławickiej i św. Ojca Pio – mówił P. Puton.
Wśród zaproszonych gości był dr Łukasz Zaborowski, geograf, planista, regionalista oraz ekspert Instytutu Sobieskiego, jak również Prezes Radomskiego Towarzystwa Naukowego. 20 lat temu uczestniczył w wyprawie rowerowej z Radomia do Jerozolimy, zaś w trakcie spotkania opowiadał o znanych mieszkańcach Radomia, którzy podejmowali różne pielgrzymki. Wśród nich wymienił ks. Włodzimierza Sedlaka, twórcę polskiej szkoły bioelektroniki, elektromagnetycznej teorii życia oraz pojęcia wszechpróżni. W latach 60. ubiegłego wieku odbył pielgrzymkę do Ziemi Świętej. – Ks. Sedlak miał takie wielkie pragnienie, żeby właśnie udać się w pielgrzymkę do tej części świata. To była dość długa pielgrzymka. Najpierw dotarł do Rzymu, następnie do Egiptu, później Libanu, a finalnie do Ziemi Świętej. Trasę pokonywał pociągiem, statkiem i samolotem. I zawsze pielgrzymował z obrazem Matki Bożej Częstochowskiej. Chodził z tym wizerunkiem po wszystkich miejscach świętych bo uznał, że chce z Matką Bożą pielgrzymować – opowiadał dr Zaborowski.
Prezes Radomskiego Towarzystwa Naukowego wiele uwagi poświęcił również św. Kazimierzowi Jagiellończykowi, który w latach 1481–1483 rezydował w Radomiu jako namiestnik królewski w Koronie. – Jego rodzina była pobożna. Codziennie uczestniczyli w Mszy Świętej i często pielgrzymowali. Znamy opis pielgrzymki św. Kazimierza na Jasną Górę. Ubrany jak zwykły pielgrzym i razem z nimi stojący na placu – powiedział Ł. Zaborowski.
W trakcie wydarzenia Radomianki tworzące grupę „Mam manię na Hiszpanię" opowiedziały o doświadczeniach związanych z organizowaniem pielgrzymek szklakiem Camino de Santiago. – Jesteśmy pielgrzymami, którzy szukają wolności od spraw codziennych, od pewnych przyzwyczajeń, gdzie trzeba zrezygnować z przyjemności. Przemierzamy długi dystans, aby właśnie taką wolność osiągnąć, aby w tej drodze zrozumieć, co jest dla nas w życiu ważne – mówiła Agnieszka Głowik. Z kolei Anetta Zielińska dodała, że droga Camino leczy duszę. – Na trasie spotkaliśmy ludzi radosnych, którzy pokonywali ją wielokrotnie. Kiedyś spotkaliśmy osobę, która 34 razy szła drogą Camino. I właśnie od niej usłyszeliśmy, że dopiero za którymś razem można zrozumieć, o co chodzi z tym pielgrzymowaniem. Do jej pokonywania zaproszeni są wszyscy, również ci, którzy przezywają różne problemy, bo droga ta uzdrawia człowieka – powiedziała A. Zielińska.