Bp Radosław Zmitrowicz OMI, biskup pomocnicy diecezji kamieniecko-podolskiej, podziękował wiernym diecezji radomskiej za wszelką pomoc, jaka do tej pory trafiła do Ukrainy.
Bp Zmitrowicz, który pochodzi z Kozienic, zwraca uwagę na trudne warunki, z jakimi musi zmagać się wiele osób. Dla wielu trwająca wojna oznacza tak naprawdę brak jakichkolwiek perspektyw. – Przeżyliśmy bardzo ciężką zimę, wiele ludzi marzło z powodu braku ogrzewania. Nie zapominajmy, że cały czas giną ludzie. Najgorsze jest to, że wiele osób nie daje sobie rady, poddaje się, nie jest mocna psychicznie. No i jeszcze ten stres. Bywa tak, że ktoś mieszka w stosunkowo bezpiecznym miejscu, ale nikt nie jest pewny, czy nie nadleci w danej chwili jakaś rakieta – opowiada ksiądz biskup.
Dodał, że nadzieją jest informacja, że w ostatnim czasie Ukraina odzyskała dużo swoich ziem. Jego zdaniem, tego typu informacje powodują, że Ukraińcy jeszcze bardziej się jednoczą, że każdy ma świadomość, że przyjście Rosjan może oznaczać utratę prawie wszystkiego, co jest dla nich cenne.
Bp Zmitrowicz zgodził się z opinią, że wojenna rzeczywistość rzuciła nowe wyzwania dla Kościoła w Ukrainie. Jedną z nich ma być utworzenie Ordynariatu Polowego dla ukraińskiej armii. – Chciałbym zwrócić uwagę na jedną sprawę. Szacuje się, że w Wietnamie zginęło ok. 150 tys. amerykańskich żołnierzy, po wojnie, jeszcze większa liczba weteranów popełniła samobójstwo. Zabijanie zawsze niszczy człowieka. Dlatego rola kapelanów, będących również w pewnym sensie, wsparciem psychologicznym, jest niezwykle ważna – podkreślił misjonarz oblat.
Mimo warunków wojennych, w wielu parafiach odbywają się nabożeństwa z okazji trwającego Wielkiego Postu. – Niedawno mieliśmy posiedzenie Episkopatu z udziałem gości z Polski. Była mowa o celebrowaniu liturgii. Ktoś powiedział, że w niektórych sytuacjach, należałoby odłożyć sprawowanie Eucharystii z powodu zagrożenia wojennego. Nasi biskupi tylko uśmiechnęli się, bo mogliby w ogóle tego nie czynić. Nikt nie wie, gdzie spadnie rakieta – powiedział bp Zmitrowicz.
Na koniec zachęcił, aby modlić się o zakończenie wojny. – Tego potrzebują wszyscy. Również Rosjanie. Matka Boża w Fatimie prosiła, aby modlić się za ten kraj, żeby oddać go Niepokalanemu Sercu. Współczesny świat radykalnie odrzuca prawo moralne. Matka Teresa, kiedy otrzymywała nagrodę Nobla mówiła, że największym zagrożeniem dla pokoju jest aborcja. Ojciec Pio powiedział, że gdyby jednego dnia, nikt nie dokonał tego czynu, nastałby pokój na świecie – mówi biskup z Ukrainy.