W nabożeństwie dziękczynnym o godz. 11 wezmą udział m.in. bp Jan Cieślar, biskup diecezji warszawskiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, oraz bp Paweł Hause, biskup diecezji mazurskiej, którego ojciec Jan Hause był proboszczem wspólnoty w Radomiu.
Obecnym proboszczem parafii w Radomiu jest ks. Wojciech Rudkowski. Przypomniał, że dokładnie 30 września 1826 r. wydano zgodę na utworzenie parafii ewangelickiej w mieście. - Ta historia wciąż się toczy w myśl naszego hasła jubileuszowego: "Aż dotąd pomagał nam Pan". Nasza wspólnota rozwijała się bardzo dynamicznie, szczególnie do I wojny światowej, potem przeżyła ogromny cios, czyli okres okupacji i podział parafii na polską i niemiecką. Przypomnę, że jeszcze przed pierwszą wojną światową parafia liczyła ponad 12 tys. wiernych, wraz z kolonistami mieszkającymi w okolicach Radomia, z czego w samym mieście mieszkało ok. 500 wiernych - powiedział ks. Rudkowski.
Dodał, że dzieje parafii rozpoczynają się na przełomie XVIII i XIX w., kiedy na tych terenach pojawiło się więcej osadników wyznania ewangelickiego, przybyłych z Europy Zachodniej, głównie z Niemiec. W 1827 r. kupiono od Towarzystwa Dobroczynności ówczesny budynek teatru - dawny Kościół pw. Najświętszej Maryi Panny.
Z parafią związani byli m.in. rodzina najsławniejszego polskiego etnografa Oskara Kolberga, pisarz Walery Przyborowski czy aptekarz i malarz Karol Hoppen. Warto dodać, że w Radomiu mieszkała Anna Brandt - córka Samuela Lindego, twórcy pierwszego słownika języka polskiego. Ks. Rudkowski wymienił także architekta i badacza dziejów Radomia Alfonsa Pinnę, lekarza Adolfa Tochtermanna czy rodzinę przemysłowców Karchów.
Ks. Rudkowski opowiada, że w większości ewangelikami byli nie tylko Polacy, ale i Niemcy, dla których nasz kraj "stał się ojczyzną z wyboru". Wśród nich był ks. Edmund Friszke, który w okresie międzywojennym mocno akcentował swoją polskość, za co był aresztowany, a następnie wywieziony do niemieckiego obozu koncentracyjnego. Był on zwolennikiem narodowościowej polityki w Kościele luterańskim, której pomysłodawcą był bp Juliusz Bursche. Uważał, że jeżeli ewangelicyzm ma przetrwać w katolickim otoczeniu, to musi się spolszczyć. Ks. Friszke przeżył wojnę, ale opuścił Radom i przeniósł się na Mazury. Po wkroczeniu wojsk radzieckich do miasta z kościoła szybko zdjęto tabliczkę informacyjną w języku niemieckim, a w jego środku odbywało się nabożeństwo, wierni śpiewali: "Boże, coś Polskę", co ostatecznie uchroniło parafię przed likwidacją.
Ks. Rudkowski poinformował, że w ramach jubileuszu 200-lecia istnienia parafii przygotowano spektakle teatralne, koncerty i okolicznościowe spotkania. M.in. 9 czerwca odbędzie się sesja naukowa przy współpracy z Archiwum Państwowym w Radomiu, a 12 czerwca zostanie odsłonięta wystawa plenerowa na pl. Jagiellońskim. Natomiast 12 lipca i 9 sierpnia zaplanowano koncerty organowe.









