Bp Radosław Zmitrowicz OMI, biskup pomocnicy diecezji kamieniecko-podolskiej, podziękował wiernym Kościoła radomskiego za wszelką pomoc, jaka do tej pory trafiła do kraju ogarniętego wojną.
Pochodzący z Kozienic duchowny przyznaje, że dla wielu trwająca wojna oznacza tak naprawdę brak jakichkolwiek perspektyw. – Przeżyliśmy bardzo ciężką zimę, wielu marzło z powodu braku ogrzewania. Nie zapominajmy, że cały czas giną ludzie. Najgorsze jest to, że nie wszyscy sobie radzą, poddają się, nie są mocni psychicznie. I jeszcze ten stres… Bywa tak, że ktoś mieszka w stosunkowo bezpiecznym miejscu, ale nie ma pewności, czy za chwilę nie nadleci jakaś rakieta – opowiada ksiądz biskup. Mimo warunków wojennych w wielu parafiach odbywają się nabożeństwa z okazji trwającego Wielkiego Postu.
– Niedawno mieliśmy posiedzenie episkopatu z udziałem gości z Polski. Była mowa o celebrowaniu liturgii. Ktoś powiedział, że w niektórych sytuacjach należałoby odłożyć sprawowanie Eucharystii z powodu zagrożenia wojennego. Nasi biskupi tylko uśmiechnęli się, bo mogliby w ogóle tego nie czynić. Nikt nie wie, gdzie spadnie rakieta – powiedział bp Zmitrowicz. Na koniec zachęcił, aby modlić się o zakończenie wojny.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł