Święta Rita - cicha bohaterka codzienności

W piątą niedzielę Wielkiego Postu rozpoczęły się wielkopostne rekolekcje wraz ze św. Ritą, bowiem 22. dnia każdego miesiąca w parafii w Nieświniu odprawiane jest nabożeństwo wraz z odczytaniem intencji wiernych, błogosławieństwem róż i ucałowaniem relikwii św. Rity z Cascii.

Marcowe nabożeństwo poprowadził i homilię wygłosił ks. kan. Szymon Pikus, ekonom diecezji radomskiej. Mistyczka z Umbrii tłumnie zgromadziła na modlitwie wiernych z różnych zakątków diecezji radomskiej, a także pielgrzymów z diecezji kieleckiej. W nabożeństwie uczestniczyli ks. Eugeniusz Tyburcy, poprzedni proboszcz Nieświnia, ks. Krzysztof Sieczka z Mroczkowa, ks. Marek Rosiński z Modliszewic, i ks. Stanisław Rożej z Nowego Kazanowa.

- Wchodzimy dziś w przestrzeń wielkopostnej ciszy, która prowadzi nas pod sam krzyż Zbawiciela. W tej drodze towarzyszy nam św. Rita z Cascii - kobieta, która nie uciekała od bólu, ale weszła w niego z wielką i ufną wiarą. Ona nie prosiła o wygodne życie, ona błagała o cierń z korony Jezusa. Chciała czuć to, co czuł jej Pan. Ten krwawiący stygmat na jej czole to nie był tylko znak cierpienia, to był krzyk miłości, która nie cofa się przed niczym.

Święta Rita uczy nas dzisiaj bezwzględnej ufności. Przez lata, w duchu posłuszeństwa, podlewała w klasztornym ogrodzie suchy, martwy patyk. Inni drwili, ona wierzyła. I stał się cud: martwe drewno wypuściło pąki i zakwitło - mówił na wstępie Liturgii proboszcz parafii w Nieświniu ks. Stanisław Nowak.

Ksiądz Stanisław zachęcał wiernych do modlitewnego uczestnictwa w Liturgii. - Bracie i siostro! Przychodzisz dziś tutaj ze swoim „cierniem”. Może to rozbite małżeństwo, może choroba twoja lub kogoś bliskiego, która odbiera nadzieję, a może grzech, z którego nie umiesz wyjść od lat. Św. Rita woła do nas dzisiaj: „Nie bój się swojego krzyża! Podlewaj swoją beznadzieję modlitwą!”. Jeśli Bóg sprawił, że w środku mroźnej zimy rozkwitła dla niej pachnąca róża, to potrafi wyprowadzić życie także z twojego bólu. Niech jej wstawiennictwo pomoże nam spojrzeć na nasze życie przez pryzmat paschalnej nadziei: że po każdym poście następuje zmartwychwstanie, a z każdego ciernia może wyrosnąć róża Bożej łaski - mówił kapłan.

Święta Rita - cicha bohaterka codzienności   Mszy św. przewodniczył ks. Szymon Pikus. Parafia w Nieświniu

W homilii ks. Pikus nawiązał do odczytanej Ewangelii. - Dziś w tej świątyni płynie z naszych serc i ust wierna modlitwa do Boga. Dziś o wiarę w Ewangelii Chrystus pytał Martę. Czy wierzysz? - to wielokrotnie zadawane przez Chrystusa pytanie do uczniów, do każdego, kto jest chrześcijaninem. Wiara i zaufanie Bogu to dewiza Rity z Cascii. Ta zakonnica w miłości Chrystusa odnajdywała swoją miłość. Ona nie zamknęła się we własnej miłości na żadnym etapie swojego życia. Ona wierzyła w pokorze, że Bóg ma niepowtarzalny plan dla człowieka. Historia jej życia rozrywa serce, jednak Rita w każdym momencie życia starała się potwierdzić wierność Bogu. 

Dalej ksiądz Szymon wskazał, że na wielkopostnych drogach przemiany życia, wydobywania się z różnych słabości czy nałogów ważne jest, aby odnajdywać ufność wobec Boga. - Do Boga przychodzimy z cierpieniem, bólem, biedą. Cierpienie często przybiera też inny wymiar cierpienia duchowego, niezrozumienia w małżeństwie, rodzinie, przyjaźni. Potrzebujemy pojednania, naprawy relacji. W pogmatwanym życiu potrzebujemy spokoju i przeświadczenia, że ktoś nas słucha. Taką wierną słuchaczką jest święta Rita. Prośby są składane do niej z przekonaniem, że jako najlepsza przyjaciółka pomoże i przedstawi nasze błagania Bogu. Nie zawsze przez jej przyczynę Bóg odpowiada tak, jakby chciał człowiek. Jednak Bóg, gdy zamyka jakąś drogę, jednocześnie otwiera inną drogę naszego życia. Z taką orędowniczką nie ma rzeczy niemożliwych. Wieki Post to jednoczenie się z męką Chrystusa. On zmienił sens cierpienia swoją męką i śmiercią prowadząc do zmartwychwstania. Chrystus daje nam lampę, która oświeca nasze drogi i pozwala przejść razem z nim przez mroki życia. Zanim przyjdziesz do Chrystusa, najpierw pojednaj się z Bogiem - mówił ks. Pikus.

Święta Rita - cicha bohaterka codzienności   Intencje wiernych odczytał ks. Stanisław Nowak. Parafia w Nieświniu

Na zakończenie Liturgii kapłan zachęcał wiernych, by zanim opuszczą świątynię, jeszcze raz spojrzeli na św. Ritę - cichą bohaterkę codzienności, która w mroku swoich doświadczeń nigdy nie wypuściła z rąk dłoni Chrystusa. - W tym świętym czasie Wielkiego Postu, gdy Kościół woła o nawrócenie, ona staje przed nami nie tylko jako orędowniczka w sprawach beznadziejnych, ale jako żywa ikona paschalnego zwycięstwa. Oto kobieta, która nie uciekła spod krzyża. Ona wiedziała, że miłość bez ofiary jest tylko pustym słowem, a cierpienie bez Boga staje się rozpaczą. Rita przyjęła na swoje czoło cierń z korony Zbawiciela, aby przypomnieć nam, że każda nasza rana, każda łza i każdy ból złączony z męką Pańską, staje się drogą do nieba. Nie bójcie się waszych trudności! Nie bójcie się ciężaru, który przygniata wasze ramiona. Jeśli Bóg dopuszcza w waszym życiu trudne chwile, to tylko po to, byście w tej ciszy usłyszeli bicie Jego Serca. Niech święta z Cascii, która potrafiła wybaczyć mordercom męża i z pokorą przyjąć ból osamotnienia, będzie dla was natchnieniem. Gdy wasz osobisty krzyż stanie się zbyt ciężki, a mrok Wielkiego Piątku zacznie przesłaniać nadzieję, pamiętajcie, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Idźcie do swoich domów z sercami pełnymi pokoju, niosąc przebaczenie tam, gdzie jest gniew i nadzieję tam, gdzie panuje rozpacz. Niech moc płynąca z tej Eucharystii przemieni wasze cierpienie w drogę do chwały zmartwychwstania - mówił ks. proboszcz.

Na zakończenie pobłogosławiono róże, a wierni mieli możliwość ucałowania relikwii świętej. Ks. Nowak zaprasza do Nieświnia już 22 kwietnia o 18.00.

Święta Rita - cicha bohaterka codzienności   Wierni ucałowali relikwie św. Rity. Parafia w Nieświniu
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..