Jan Słuszniak, dyrektor ośrodka, poinformował, że była to już czwarta kwesta, w czasie której zbierane były datki na budowę placówki oświatowej. – Wszystko odbywa się wokół postaci ks. Prawicy, który pochodził z Końskich. Cieszymy się, że ofiarność mieszkańców jest duża. Wspaniale pomagają i wspierają ten piękny cel – powiedział dyrektor Słuszniak.
Justyna Połetek – Wcisło z ośrodka, dodała, że „Marcelinki” od lat cieszą się dużym zainteresowaniem mieszkańców. – Ale nie tylko, bo na straganach są również palemki, które wykonują nasi podopieczni. Po raz pierwszy wyroby rękodzielnicze z Afryki przekazały Siostry ze Zgromadzenia Służebniczek Starowiejskich, które posługują w Zambii i prowadzą szkołę. Dodam tylko, że „Marcelinki” są udekorowane polewą w barwach narodowych Zambii – wyjaśniła wolontariuszka.
Przed kolegiatą konecką spotkaliśmy również Jana Nowaka, prezesa Fundacji „Misja i Pamięć Księdza Marcelego Prawicy”, która od ponad 10 lat kultywuje pamięć misjonarza z Końskich. Od 2011 roku służebniczki starowiejskie budują szkołę średnią dla 600 dziewcząt w Chamuka. Wioska znajduje się w trudno dostępnym terenie buszu afrykańskiego. Miejscowość jest położona 35 kilometrów od miasta Kabwe w centralnej prowincji Zambii, w jednym z wielu biednych, choć gęsto zaludnionych regionów kraju, gdzie ludność żyje głównie z rolnictwa lub zajmuje się wycinaniem drzew i produkcją węgla drzewnego. Brak tam dostępu do prądu, gazu czy bieżącej wody. – Dlatego już dzisiaj dziękujemy za wszelkie gesty solidarności i wsparcia na rzecz budowy szkoły. Pomagając w tej konkretnej sprawie, przypominamy jednocześnie legendarną postać ks. Prawicy, który przez całe swoje życie zachęcał do czynienia dobra, abyśmy byli misjonarzami wokół siebie – powiedział prezes Nowak.
Podobnego zdania jest także ks. Jacek Wieczorek, proboszcz parafii św. Mikołaja w Końskich. – Jako wspólnota parafialna czujemy się spadkobiercami testamentu misyjnego ks. Marcelego Prawicy, aby być zapleczem misji afrykańskich, szczególnie tej, którą on zainicjował w diecezji Kabwe. Cieszę się, że w akcję pomocy włączyło się wiele środowisk. W sobotę na rzecz dzieł prowadzonych przez służebniczki, kwestowali uczniowie II Liceum Ogólnokształcącego. Przygotowali wypieki, a także słodkie baranki wielkanocne, które rozeszły się praktycznie w ciągu 2-3 godzin – powiedział ks. Wieczorek.









