Publiczna Szkoła Podstawowa nr 19 w Radomiu świętuje 110-lecie istnienia. Z tej racji w Kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego biskup Marek Solarczyk celebrował Mszę Świętą, a po niej odbyła się część artystyczna w siedzibie szkoły, która znajduje się przy ulicy Energetyków 10.
Uroczystość była okazją do wspólnego uczczenia bogatej historii, tradycji oraz pokoleń, które tworzyły i nadal tworzą szkolną społeczność na obrzeżach miasta. Słowami hymnu szkoły, uczestników liturgii w kościele powitał proboszcz parafii ks. Artur Gumiński: „Tam gdzie Pacynka brzeg puszczy obmywa, a trakt królewski się staje ścieżyną, żagiel kościoła co dumnie się wspina, rój pszczół nad lipą, tam znajdziesz mą szkołę”. - Chcemy najpierw podziękować Bogu za te 110 lat istnienia szkoły na tym terenie. I chcemy prosić o dalsze błogosławieństwo Wszystkich zgromadzonych, którzy chcą się z nami wspólnie pomodlić i podziękować za ten wielki dar szkoły, prawdy, wiary, wzrastania - mówił ks. Gumiński.
Słowa podziękowania skierował także bp Marek Solarczyk. - Witamy wszystkich, którzy tworzyli społeczność szkolną na przestrzeni wielu lat. Są wśród nas nie tylko uczniowie, ale i emerytowani nauczyciele. Ten jubileusz jest wielkim bogactwem naszego życia. Zawierzamy to wszystko, aby troska o uczniów przynosiła piękne owoce. Zawierzamy to wszystko Bogu, patrząc jednocześnie w przyszłość. Niech On nas błogosławi i umacnia - podkreślił pasterz Kościoła radomskiego.
Dyrektorem Publicznej Szkoły Podstawowej nr 19 im. Edmunda Bakalarza w Radomiu jest Ewa Hodyra. Przyznaje, że towarzyszy jej dzisiaj wzruszenie. – Te 110 lat istnienia naszej szkoły jest wielkim bogactwem przeżyć i wydarzeń, które kształtowały tę społeczność szkolną. Nie zapominamy również o odpowiedzialności za powierzone nam dzieci. Jesteśmy małą szkołą, ale panuje w niej wyjątkowa atmosfera. Traktujemy się jak jedna rodzina. Znamy swoje problemy, sytuacje, rozwiązujemy je na bieżąco - powiedziała dyrektor Hodyra.
W szkole od ponad 20 lat uczy dzieci Krystyna Kapciak. Opowiada, że pracowała w innych szkołach, ale ta, przy Energetyków, jest wyjątkowa. - Przede wszystkim z powodu atmosfery. Rodzice są bardzo przyjaźni i zaangażowani w pracę szkoły. Wielu nauczycieli pracuje od ponad 40 lat, więc doskonale znają swoich podopiecznych - wyznała nauczycielka.
Jej słowa potwierdziła Anna Celi, której córka uczęszcza do szkoły. - Ja również uczyłem się w murach tej szkoły. To było coś wspaniałego. Koleżanki, które poznałam w klasie, są dzisiaj moimi przyjaciółkami. Atmosfera jest cudowna - zauważyła.
Do szkoły chodzą m.in. Aleksandra Majewska, Klaudia Krzosek i Natalia Bednarska. Wszystkie są dumne, że chodzą do tej placówki. - Atmosfera jest przyjazna, a nauczyciele sympatyczni. Cieszymy się, że jesteśmy częścią historii naszej szkoły - powiedziały zgodnie uczennice.
Patronem szkoły jest Edmund Bakalarz. W okresie międzywojennym był nauczycielem w kilku szkołach w okolicach Radomia. We wrześniu 1939 roku został ciężko ranny pod Wieluniem. W czasie wojny nie tylko uczył dzieci ale i działał w konspiracji. W 1942 roku został aresztowany i wywieziony do Oświęcimia. Zmarł po pięciu miesiącach pobytu w niemieckim obozie koncentracyjnym.