Modlitwę na powitanie obrazu przed kościołem garnizonowym poprowadził proboszcz parafii wojskowej ks. mjr Tomasz Serwin. - Dziś w naszej parafii rozpoczynamy trwanie na modlitwie z Matką Jezusa, Łaskawą Panią i Strażniczką Naszej Ojczyzny. W czasach niepokoju, konfliktów, wojny, zamieszania w ludzkich umysłach i sercach przychodzi do nas Bogurodzica Łaskawa. Przychodzi do swojej rodziny, bo parafia jest wielką rodziną. Przychodzi jako Matka: by uspokoić serca, otrzeć łzy, odpowiedzieć na wszystkie pytania i te wielkie: po co żyjemy, dokąd zmierzamy, jaki jest cel życia? I te, które wypełniają naszą codzienność. W życiu niejednokrotnie te pytania zadajemy naszym ziemskim mamom i wiemy, co znaczy ich dobroć i ludzkie przytulenie. Dziś te pytania zadajemy Matce Łaskawej. Przybywasz do nas z Warszawy w czasie trudnym dla naszej ojczyzny, w którym mając twoją Matczyną opiekę, pragniemy się odnaleźć jako synowie Ojca oraz bracia i siostry Jezusa Chrystusa. Matko, spojrzyj na naszą wspólnotę parafialną, na dzieci, na młodzież, na ludzi spracowanych, starszych, na małżeństwa, osoby samotne, tych, których życie małżeńskie się nie udało. Spojrzyj na chorych, zranionych na ciele i na duszy. Na tych, co wierzą całym sercem i na tych, którzy drogę do świątyni zagubili. I przez te dni odpowiedz nam na nasze niepokoje i pytania. Matko, Ty umiesz słuchać i nigdzie się nie spieszysz. Przyjmij nas, nasze radości, nasze obawy i nasze łzy. Powiedz Matko, że żyjemy po to, by się zbawić, by spotkać Twojego Syna Jezusa Chrystusa. Powiedz, że mamy realizować przykazania Ojca. Powiedz, że mamy dzielić się chlebem z głodnymi i biednymi. Matko Łaskawa ⁃ Strażniczko Polski przyjmij ode mnie, jako pasterza tej wspólnot naszej parafii, pozdrowienie i dziękczynienie za Twoją obecność - mówił ks. Serwin.
Akt zawierzenia Maryi żołnierzy Wojska Polskiego i funkcjonariuszy służb mundurowych odczytał proboszcz parafii wojskowej.
Marta Deka /Foto Gość
W homilii jezuita ojciec Mariusz Bigiel powiedział, że w kopii cudownego obrazu witamy Matkę Bożą Zwycięską, "albowiem peregrynacja nawiązuje pośrednio do zwycięskiej Bitwy Warszawskiej w 1920 roku". - Kiedy żołnierze nie szczędząc krwi, zgodnie z przysięgą wojskową, walczyli z bolszewikami, Jej obraz był wystawiony na Placu Zamkowym w Warszawie, zaś nuncjusz apostolski Achille Ratti przeprowadzał czuwanie globalne w łączności z papieżem Benedyktem XV i biskupami całego świata. I właśnie wtedy dokonał się cud nad Wisłą - mówił kaznodzieja.
Homilia o. Mariusza Bigiela:
Gość RadomskiAneta Ciężarek, koordynatorka peregrynacji obrazu Matki Bożej Łaskawej, poinformowała, że wydarzenie trwa od sześciu lat, a od 17 miesięcy wizerunek peregrynuje po parafiach Ordynariatu Polowego. - Peregrynuje kopia namalowana w 1982 roku przez jezuitę br. Bronisława Podsiadłego, a oryginał znajduje się w Warszawie w Sanktuarium Strażniczki Polski i Patronki Warszawy. Wyruszyliśmy w 2020 roku, w roku, który zmienił oblicze świata. Modliliśmy się w diecezji warszawsko-praskiej o ustanie pandemii. Myślałam, że peregrynacja szybko się zakończy. Nikt z nas nie spodziewał się, że wojna tak szybko będzie u granic wschodnich Polskich. Kiedy zaczynaliśmy peregrynację w parafiach Ordynariatu Polowego bp Wiesław Lechowicz powiedział: "W chwili obecnej na całym świecie toczy się około 140 wojen i konfliktów zbrojnych, a ten, który dotyczy nas, Polaków i powinien nas niepokoić, jest tuż przy granicy wschodniej Polski", dlatego pragnieniem księdza biskupa było, aby Maryja swoim płaszczem, jak najszybciej okryła całą naszą ojczyznę, ale przede wszystkim nasze wojsko i służby mundurowe. Z tyłu obrazu jest napisane "Matko Boża Łaskawa zjednocz serca Polaków". Od sześciu lat Maryja peregrynuje po narodzie i prosi o jedność - mówiła A. Ciężarek.
Historię peregrynacji przybliżyła Aneta Ciężarek.
Marta Deka /Foto Gość
Obraz pozostanie w kościele garnizonowym przez tydzień. - Zachęcam, by przychodzić tutaj indywidualnie, z rodzinami i z przyjaciółmi. Znajdźmy chwilę na prywatną rozmowę z Matką Bożą, by zawierzyć Jej trudne sprawy, podzielić się radością. Niech Ta, która tak mocno zaznaczyła się w historii naszego narodu, znajdzie też miejsce w naszej własnej historii - zachęca ks. Serwin.









