Nowy numer 33/2020 Archiwum

Głodnych trzeba nakarmić

Człowiek jest tu zawsze na pierwszym miejscu. W radomskiej Caritas praca zdalna jest niemożliwa.

Choć świat zmaga się z pandemią koronawirusa, w pełni funkcjonuje prowadzony przez Caritas Dom Matki i Dziecka im. Jana Pawła II w Jasieńcu Iłżeckim Dolnym z filią w Starachowicach. Do placówki wrócili teraz młodzi, którzy w czasie roku szkolnego mieszkają w internatach. Obecnie jest tam ponad 40 podopiecznych.

- Zatrudniona kadra ma też swoje rodziny, bliskich i w związku z istniejącą sytuacją pojawiły się braki kadrowe, dlatego byliśmy zmuszeni przekierować tam tych pracowników z warsztatów terapii zajęciowej, którzy podjęli się wyzwania. To jedna z placówek, która tętni życiem i o tym zapomnieć nie możemy - mówi ks. Robert Kowalski, dyrektor radomskiej Caritas.

Placówki, które zajmowały się opieką nad dziećmi i prowadzeniem zajęć edukacyjnych, są wyciszone. Podobnie jest z warsztatami terapii zajęciowej. Osoby niepełnosprawne, często z powiązanymi zespołami chorobowymi, nie mogą się spotykać w jednym miejscu.

Pełną parą działają też jadłodajnie. - Wydajemy w naszej jadłodajni ponad 300 posiłków. Musimy wszystkich potrzebujących karmić. Tu sytuacja jest dość płynna. Bywa, że przyjdzie więcej osób niż mamy zapisanych na liście. Musimy sobie z tym radzić. W jeden z ostatnich weekendów pracowaliśmy nawet w sobotę przygotowując posiłek na sobotę i na niedzielę dla naszych podopiecznych ze schroniska i noclegowni. Wtedy to ich mieszkańcy nie mogli wychodzić na zewnątrz.  Istniało podejrzenie, że jeden z naszych podopiecznych ma koronawirusa. Teraz jesteśmy spokojni, ale tamten weekend był trudny - zaznacza ks. Kowalski i dodaje, że w porozumieniu z prezydentem Jerzym Zawodnikiem zdecydowano, aby w tej trudnej pandemicznej sytuacji noclegownia funkcjonowała całą dobę. - Wszyscy są proszeni o pozostanie w swoich domach. Bezdomni nie mają domów, dlatego trzeba było im takie miejsce stworzyć. Oby się nad nami i nad nimi Pan Bóg zlitował, żeby nam nie przywlekli tej choroby do budynku, to jakoś to wytrzymamy - zapewnia ks. Robert.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama